Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (12/87) > >>

Silion aep Mor:
- Ej no. - krasnolud nie kryl swojego niezadowolenia. - Nie skonczylem go mietosic. - spojrzal na nia wzrokiem mowiacym: "No wiesz co." Wstal i podszedl blizej maurenki. - Smiercionosna bron? To tylko wilk. Rozumiem moze byc tez przyjacielem, ale to tylko wilk moja droga maurenko. Milva? Jakim cudem ma mi wilka zalatwic? - zapytal zdziwiony. Polozyl jej reke nad "tyleczkiem" (nie wiem jak sie to zaglebienie na plecach zwie) i pchnal do przodu. Sam przeszedl te kilka metrow i stanal przed drzwiami. Otworzyl je i przepuscil maurenke. - Piekne panie, przodem. - gdy Ar przeszla, udal sie za nia zamykajac za soba drzwi.
Waszym oczom ukazuje się widok rozbawionego tłumu tańczącego na środku karczmy. Wokół placu do tańca poustawiane są stoliki przy których relaksują się goście, a w kominku nieustannie pali się drewno regularnie dorzucane przez obsługę karczmy. Służki krzątają się po całej karczmie realizując zamówienia. Karczma ta jest siedzibą tutejszej bandy. Na przeciwko wejścia widzisz bar zza którego dobiega cię ciepły głos karczmarza.
- Ooo! Kolejny klient! Wchodź śmiało, zapraszam do baru! Mamy tutaj najlepsze piwo w całej okolicy! Usiądź i spróbuj! Ważone tylko z najlepszego lokalnego chmielu! Jeśli nie chcesz pić, mamy tutaj także masę atrakcji, możesz zagrać w kości, karty lub po prostu potańczyć. Chcesz odpocząć? Mamy wolne pokoje, a może zwyczajnie w świecie potrzebujesz informacji? Tylko jak to mówią, nie ma nic za darmo! To jak będzie?

Armin:
Armin poczuła klimat towarzyszący prawie każdej karczmie. Zabawa, rozmowy i zapach jedzenia roznosiły się po pomieszczeniu. Czarnoskóra podeszła do stolika i usiadła na krześle. Ares usiadł koło niej rozglądając się dookoła.
- Jakieś dobre piwo poproszę. - krzyknęła do karczmarza. Kobieta spojrzała na Siliona i powiedziała:
- Fajna miejscówa. - po tych słowach zaczęła głaskać wilka po głowie.

Silion aep Mor:
Krasnolud rozejrzal sie wokol. - No nie powiem, ladnie tutaj. - krasnolud gestem zawolal karczmarza.
Karczmarz podszedl do gosci i sklonil sie. - Witamy w Płynnym Złocie, co panstwo sobie zycza? - zapytal milym glosem.

Armin:
- Jakieś dobre piwo. I miseczkę wody jakby można było. - spojrzała na wilczka i go pogłaskała. - I jakąś małą, smaczną strawę. - uśmiechnęła się do karczmarza.

Silion aep Mor:
Krasnolud rozejrzal sie wokol po karczmie w poszukiwaniu jakichs ciekawych osob. Po chwili spojrzal na karczmarza i rzekl. - To tak. Dla panienki dobre piwo i cos pysznego. Dla mnie mocnego browara i dobry, soczysty kawal miecha. Aha i butle zytniej. Jak cos to ja place.
Karczmarz zapisal sobie cos na karteczce i wrocil za lade. Po chwili przyszedl z miseczka i dzbanuszkiem wody. - Prosze, panienko, niech pije. Tylko uwazaj zeby gosci nie pogryzl. Wrocil za kontuar i nalal dwa kufle piwa. Jedno imbirowe z miodem, drugie ciemne, mocne, gleboko chmielowe. Wyciagnal flaszke zytniej z pod lady. Przyniosl wszystko na tacy. - Panienko, prosze oto piwo imbirowe z miodem, krasnoludzie oto twoje mocne, chmielowe piwo. - polozyl piwa i wodke na stole. Dolozyl do tego jeszcze 2 kieliszki. Poszedl na chwile na zaplecze by wrocic do stolika z dwoma daniami. - Panienko, gulasz z kurczaka w lekkim sosie ziolowym. Krasnoludzie, oto twoj kawal miecha. Udziec z dzika w sosie piwnym. 20 grzywien sie nalezy. - wylozyl dania i czekal na pieniadze.
Gdy Silion lustrowal sale, dostrzegl krasnoluda ktory uwaznie im sie przyglada.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej