Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Silion aep Mor:
Krasnolud czule przytulił kobiete i zasnęli. Spali tak aż do samego rana.
//7:08, 20oC
Armin:
Armin leniwie otworzyła swoje oczy i rozejrzała się wokół. Okazało się, że oboje przespali całą noc na chmielowych polach. Ciemnoskóra nie chciała budzić swojego ukochanego, więc cicho wstała i ubrała się. Założyła swój płaszcz i poprawiła kaptur. Zauważyła, że Ares jest już na nogach. Podszedł do maurenki i otarł się o jej nogi. Kobieta kucnęła i zaczęła go głaskać po pysku.
Silion aep Mor:
Krasnolud obudził się zaraz po maurence, usiadł i przeciagnał się, zauważył że kobieta już jest na nogach, ubrana i gotowa do drogi, tylko do jakiej drogi i gdzie, nie wiadomo. Spojrzał na nią i posłał uśmiech. - Dzień dobry, jak się spało? Szczerze mówiąc mogłaś się ubrać do snu. A tak w ogóle to my nic nie tego...? - zapytał wstając.
Armin:
Ciemnoskóra odwróciła się i spojrzała na obudzonego krasnoluda.
- Dzień dobry. - uśmiechnęła się. - Domyśl się. - odpowiedziała jak typowa kobieta. Podeszła do niego i pocałowała w policzek. - Trzeba by pójść do Nuana. Coś mówił, że chce się z nami spotkać. - powiedziała maurenka wstając na równe nogi.
Silion aep Mor:
Krasnolud zrobił taką minę :/ - No bo byłem zmęczony i nie pamiętam, przypomnij mi, bo jeszcze sobie coś źle wytłumacze. - zasmiał się. Odwzajemnił pocałunek i rzekł - No to chodźmy! Tylko tym razem może od razu do jego domu, co ty o tym sadzisz? - zapytał ruszając przed siebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej