Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (86/87) > >>

Armin:
Armin szła spokojnym krokiem wraz z krasnoludem i wilkiem.
- Jeśli wiesz gdzie mieszka to droga wolna. - powiedziała kobieta przyjaznym głosem. Maurenka przeciągnęła się i dalej kierowała się przed siebie.

Silion aep Mor:
Krasnolud szedł z maurenka przed siebie, przedzierali się przez pola pełne chmielu. -To sie da sprawdzić! - rzucił. Po kilku minutach wyszli z pól i stanęli na obrzeżach wioski. - Ar, muszę przyznać że wczoraj było bardzo miło! Nigdy się tak świetnie nie bawiłem i nie byłem tak blisko z kobietą. - wyszczerzył ząbki. Ruszyli w stronę dużej chatki.

Armin:
Armin uśmiechnęła się lekko i powiedziała:
- Przyznaję, że było miło. - kobieta spojrzała przed siebie. - Jak mówiłam jeszcze wiele czasu przed nami. - dodała po chwili maurenka cały czas kierując się w stronę dużej chatki. Ares szedł posłusznie obok nogi ciemnoskórej.

Silion aep Mor:
-Jasne! - usmiechnął się zadziornie. Dotarli do chatki, była to duża chatka wykonana z kamienia i pokryta strzechą. Na drzwiach pisało "Nuan aep Sed, sołtys." Krasnolud przeczytał adnotacje i otwierajac drzwi powiedział spokojnym, rozleniwionym głosem. - Zapraszam! - weszli do środka. W środku przy stoliku przesiadywał krasnolud sołtys popijając browara i coś notując. Gdy was zobaczył uradował się niezmiernie i zaczął mówić. - Och, witajcie. Jak dobrze że jesteście. Zaraz w karczmie robimy impreze z okazji odnalezienia Charlotte, wpadniecie? - Silion slyszac to rzucił maurence spojrzenie mowiace "Nie chce mi sie." Nuan kontynuował. - Za wasze męstwo okoliczne wioski, no i my zebraliśmy trochę grzywien dla was. - wyłożył na stół ogromny mieszek. - Okrągłe tysiąc grzywien. Silion podszedł do stołu, usiadł, wysypał pieniądze, z precyzja bankiera podzielił je co do monety na dwie różnej wielkości kupki, mniejszą wsypał do swojego mieszka a wieksza zapakował do tego dużego i rzucił kobiecie. - Trzymaj, siedemset jest dla ciebie, tobie się bardziej te pieniądze przydadzą bo ja zawsze coś wykombinuje i mi wystarczy. - znów wyszczerzył się jak idiota :D.

//Armin otrzymujesz 700 grzywien.
//Silion otrzymujesz 300 grzywien.

Armin:
- Dzięki, Silion. - kobieta schowała pieniądze za pasem. Spojrzała na ukochanego, a potem na Nuana. - Dzięki za zaproszenie, ale nie możemy zostać. Mamy swoje obowiązki. - powiedziała do sołtysa. - Było mi naprawdę miło ciebie poznać. Do zobaczenia! - dodała po chwili. Powoli skierowała się w stronę wyjścia razem z wilkiem. Otworzyła drzwi i wyszła razem ze swoimi towarzyszami kierując się w stronę swojego domu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej