Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Silion aep Mor:
Ciężko jest opisać emocje Siliona które w nim buzowały. Tak więc uśmiechnął się tylko i kontynuował swe dzieło, zjeżdzając coraz niżej. Jego wargi namiętnie muskały jej delikatną skórę która była jak jedwab. Pocałunek za pocałunkiem stawał się coraz gorętszy, zjeżdzał coraz niżej co musiało sprawiać kobiecie nieopisaną przyjemność. W pewnym momencie natrafił na obojczyk, więc za nowy cel obrał sobie jej dekolt. Tutaj właśnie kontynuował :)
Armin:
Ciemnoskóra nadal czuła przyjemny dotyk warg krasnoluda. Poczuła, że mężczyzna zjeżdża niżej, do jej dekoltu. Maurenka zaczęła lekko czochrać bujne włosy ukochanego. Dziewczyna zamknęła oczy i odpłynęła gdzieś w dal razem ze swoim partnerem. Zrobiło jej się bardzo miło i ciepło. Krew zaczęła jej szybciej krążyć w żyłach, a serce przyspieszać.
Silion aep Mor:
Krasnolud muskał ustami dekolt kobiety lecz nie rozbierał jej, o nie, nic na siłe. Nic bez jej zgody. Delikatnie pogładził ją po policzku i ucałował ją w słodkie od wina usta. Długo, namiętnie, gorąco, odleciał na chwile do świata miłości gdzie nie liczyło się nic oprócz niego i jego ukochanej. Gdy pocałunek się skończył, Sil spojrzał w oczy kobiety i rzekł delikatnym głosem. -Ar, kocham cię i pożądam! Czy ty czujesz to samo?
Armin:
Armin spojrzała w piękne, niebieskie oczy krasnoluda i powiedziała:
- Kocham cię, Silion. - pocałowała mężczyznę w usta ciepłe i delikatne. Przytuliła go i lekko muskała jego włosy. Leżeli tak oboje jakby nic innego nie istniało - tylko oni, we dwoje. Maurenka czuła ciepło, które biło od ciała ukochanego. Ciemnoskóra ponownie zamknęła oczy i odleciała gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie...
Silion aep Mor:
Krasnolud leżał przytulony do kobiety chociaż szczerze mówiąc liczył na coś więcej. Spojrzał na nią i zapytał wprost. - Chcesz zobaczyć jak cię kocham? - miał nadzieje ze maurenka domyśli się o co chodzi, zwykle domyslanie sie dobrze jej wychodziło.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej