Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Armin:
Ciemnoskóra podniosła się i wzięła kieliszek od krasnoluda. Spojrzała na trunek, który rumienił się krwistą czerwienią w kieliszku. Podniosła szklany przedmiot i tryknęła go ze szkłem ukochanego.
- Za co pijemy? - spytała się Siliona i puściła do niego oczko.
Silion aep Mor:
Krasnolud przybił literatke i spojrzał na zarumienioną twarz kobiety. - Za co? Za nas. Abyśmy trwali w wiecznym szczęściu. Aby nam się dobrze wiodło. Zdrowie kochanie! - łyknął troszkę pysznego wiśniowego napoju który łagodnie łaskotał po przełyku i szybko rozgrzewał organizm. Sil jak to krasnolud swym okiem potrafił ocenić moc alkoholu według niego tutaj było z 12%.
Armin:
Armin uśmiechnęła się i wypiła kilka łyków wiśniowego wina. Trunek ten delikatnie przeleciał przez przełyk kobiety. Ciemnoskóra odłożyła kieliszek i ponownie położyła się na ziemi. Spojrzała na krasnoluda i powiedziała:
- Ale nam się wakacje trafiły... Magowie, szamani i inne rzeczy. Tylko my mogliśmy na takie trafić. - zaśmiała się i wpatrywała się w błękitną otchłań oczu Siliona.
Silion aep Mor:
Krasnolud dopił trunek ze szkła i odłożył je obok koszyczka. Położył się obok kobiety i wtulił się w jej zadbane, szczupłe ciało, jedną dłoń położył na jej dłoni a drugą wodził po jej wysportowanym brzuchu. Spojrzał na jej twarz i ucałował w policzek. -Tak, szalone wakacje! - pocałował kobietę w usta. - Ale teraz zostaliśmy tylko we dwoje. - zaczął namiętnie całować jej miła w dotyku szyję.
Armin:
Armin uśmiechnęła się i poczuła miły, delikatny dotyk ust krasnoluda na swojej szyi. Ciemnoskóra położyła swoją dłoń na dłoni mężczyzny, która była ułożona na brzuchu kobiety.
- Teraz jest czas tylko dla nas. - wyszeptała do ucha Siliona.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej