Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (81/87) > >>

Silion aep Mor:
- Brzmi strasznie! Ale najważniejsze że Charlotte jest cała a nagroda was nie ominie.- rzekl spokojnie. Spojrzał na elfke i wrócił wzrokiem do rozmówców. - Za rozwikłanie tajemniczych morderstw też wam się coś należy, ale teraz przepraszam. Muszę to wszystko ogarnąć! Spotkamy się jutro! - powiedział spokojnie co miał powiedzieć, wstał od stołu i skierował się do wyjścia. Sil spojrzał na maurenke i rzekł. - No to mamy pół dnia dla siebie! Poczekaj na mnie na zewnątrz a ja zaraz wrócę! - wstał od stołu i skierował się do karczmarza.

Armin:
Armin uśmiechnęła się i wstała od stołu.
- Mam nadzieję, że więcej nie spotka was coś takiego. Do zobaczenia! - kobieta pomachała ręką i skierowała się w stronę wyjścia. Ares wstał na równe nogi i wyszedł z karczmy razem z maurenką. Stanęli przed budynkiem i czekali na Siliona patrząc w błękitne niebo.

Silion aep Mor:
Krasnolud podszedł do karczmarza i rzekł spokojnie. - Daj flaszkę dobrego, czerwonego wina! Na koszt Nuana, pozwolił.
Facet wyjął flaszkę spod lady i podał krasnoludowi.
- I jeszcze coś do jedzenia, jakieś kanapki, jajka, zapakowane do wiklinowego koszyczka najlepiej. - wyszczerzył swe ząbki o tak :D
Karczmarz wyszedł na chwile do kuchni, nie było go przez kilka minut lecz w końcu wrócił z wiklinowym koszykiem z zamykaną klapką od góry. Podał go Silionowi i posłał uśmiech. - Prosze, udanej randki
Sil wsadził butelkę do koszyczka i wyszedł z budynku, tam złapał ciemnoskora za dłoń i ruszyli w stronę pól, krasnolud posyłał jej co chwile kochane usmiechy. Natrafili na znana już im polankę w chmielowych polach. Silion usiadł na ziemi, przyciagnął do siebie kobietę, namiętnie ucałował w usta, pocałunek był długi i naprawdę gorący. Po tym spojrzał jej w oczy i rzekł. - Kupiłem pyszne czerwone winko, trochę jedzenia. Chce by było romantycznie. Chce żeby tutaj liczyło sie tylko tu i teraz i tylko my! - znów namiętnie ją całował, nie mógł oderwać się od jej ust, od ich smaku i zapachu. - Oddałbym za ciebie życie gdyby było trzeba! - rzekł z nutą romantyka w głosie.

//13:15

Armin:
Ciemnoskóra cały czas się uśmiechała. Od dawna nie czuła takiej wolności i spokoju jak teraz. Przytuliła krasnoluda i pocałowała go w usta. Spojrzała na jego jasnoniebieskie oczy, które miały w sobie ciepłe, jasne promienie słońca.
- Ale wtedy byłoby mi nudno bez ciebie. - zaśmiała się maurenka. - Lubię poczucie wolności. Nic nie trzeba robić, tylko imprezować. - dziewczyna zamknęła oczy i położyła się na ziemi. Ares biegał gdzieś w polu nie przeszkadzając parze zakochanych.

Silion aep Mor:
Krasnolud odwzajemnił uścisk i odpowiedział na pocałunek drugim, długim pocałunkiem. Sprawiało mu to niewiarygodną przyjemność. Delikatne usta maurenki które czuł swymi wargami sprawiały że włosy na brodzie zaczęły mu się jeżyć. Oderwał się od kobiety która leżała sobie spokojnie na ziemi, usiadł i leniwym ruchem wyjął z koszyczka butelkę wina i dwie literatki. Odkorkował wino i polal do połowy szklanek. Wyciągnął jedną z nich w stronę kobiety. - Napijesz się ze mną? Specjalnie dla ciebie, pyszne i delikatnie słodkie tak jak ty, wino wiśniowe. - posłał jej rozbrajający uśmiech podając szkło.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej