Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (6/87) > >>

Silion aep Mor:
Krasnolud zrobil grozna mine. - Nie drwij, bo ktos tutaj zaraz bedzie za konia robil. - po czym cholernie glosno sie zasmial. Wladowal swoj krasnoludzki tylek na woz, usadowil sie kolo wilka.
- Jedzmy, wysadzisz nas przed Atusel. - zwrocil sie do mezczyzny. - I jak Ar, zadowolona ze wioza ci tyleczek? - zapytal z przekasem.
Woz ruszyl przed siebie. Jechal stosunkowo szybko, pokonywaliscie trase pedzikiem.
//13:20

Armin:
Armin spojrzała się na krasnoluda i odpowiedziała:
- Czuję się teraz jak królowa. - zaśmiała się. - A wracając do poprzedniego tematu to jestem tam, gdzie jestem, bo inne organizacje mnie nie kręcą. Nie czczę liści, jakoś oddanie bogu też mnie nie satysfakcjonuje... Magia nie dla mnie, a do bękartów się nie nadaję. Taka droga eliminacji. - czarnoskóra szeroko się uśmiechnęła.

Silion aep Mor:
Krasnolud zrobil tak.  <niezdecydowany> - Ty, a moze to przeznaczenie? - zapytal calkiem powaznie.
Jechaliscie, bylo juz widac Atusel, po kilku minutach dotarliscie do rozwidlenia. Jedna droga prowadzila do miasta, druga prawdopodobnie do waszego celu.
- Wysiadka, wedle zyczenia, zostawiam was tutaj. - rzekl niecierpliwiac sie.
//13:40

Armin:
Czarnoskóra zeskoczyła z powozu tak samo jak Ares. Maurenka zwróciła się do chłopa:
- Serdecznie dziękuję w imieniu lorda elekta Siliona i tak dalej... - powiedziała to z bardzo poważną miną. - Może szlachcic zechce zejść z powozu samodzielnie? - teraz kobieta nie wytrzymała i wybuchnęła śmiechem.

Silion aep Mor:
- Nie! - zrobil tak.  ;[ - Janie, prosze mnie zniesc. - jego mina wciaz wygladala tak ;[
Facet spojrzal na krasnoluda spod oka. - Skad wiesz jak mam na Imie? - zmieszal sie. Przeskoczyl na tyl wozu. Zlapal krasnoluda za rece i jednym kopniakiem wywalil go z wozu. - Prosze bardzo szlachcicu.
Krasnolud wstal, otrzepal sie, dobyl topora. - Ty maly, scierwojadzie. - zamachnal sie i rabnal w oske przy wozie, kolo odpadlo. Sil zrobil taka mine. :D, zlapal czarnulke za reke i pociagnal ja w strone drogi do Chmielowa, biegiem.
Facet zrobil wielkie oczy, zeskoczyl z wozu i zaczal was gonic.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej