Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumienia- Thulhu
Progan:
//:Aby szukać ziół musisz odnaleźć odpowiednie miejsce (występowanie ziół) i napisać post o zbieraniu roślin. Sam określasz ile roślin zebrałeś. Prowadzący wyprawę czyta Twój post i jeśli uzna, że jest on 'słaby' to obniża ilość zebranych ziół.
ÂŚcieżka wiodła między drzewami, aż do wielkiego drzewa, na którego gałęzi wznosił się budynek.
Thulhu:
Kolejnym, elementem jest wdrapanie się do tego Budynku? Dam radę. Szedłem spokojnie w stronę drzewa, starając się już wstępnie znaleźć, drogę do wejścia na drzewo.Było ciepło, czyli mój organizm nie był ospały. Mogę spróbować się tam wdrapać. Zbliżyłem się do drzewa, po czym starając się dobierać, w miarę dogodne miejsca, do chwycenia się i podciągania. Starałem też dopomóc, sobie w utrzymaniu równowagi trzymając ogon blisko drzewa.
Progan:
Wdrapywanie się na drzewo zajęło Ci kilkanaście minut i porządnie Cię zmęczyło. Kiedy byłeś na górze zauważyłeś schody prowadzące na ziemię, wykonane z wyrostków kory drzew. Budynek był taki jak go widziałeś. Wrota były otwarte na oścież.
Thulhu:
Pośpiech męczy stwierdziłem. Mam nauczkę na następny raz, nie śpiesz się, bo to męczy. Wziąłem kilka głębszych oddechów i stanąłem na słonku, by zyskać trochę nowej energii. Wrota, są otwarte na oścież. Jednak co mnie czeka za nimi? O tym przekonam, się już sam. Wszedłem do środka, rozglądałem się przy tym bacznie. Byłem na nie swoim terenie. Jednak nie byłem sam, setki bakterii mieszkały w mojej ślinie, a mój ogon dawał mi wystarczająco otuchy.
Progan:
Zauważyłeś, że wnętrze budynku do złudzenia przypomina świątynię. Sala była duża, zaś sufit wsparty na palach. Na samym końcu na ścianie wisiał wielki obraz przedstawiający dziecko - dziewczynkę zbierającą kwiaty na łące. Przed obrazem płonęły kadzidła. Klęczała też tam kobieta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej