Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumienia- Thulhu

(1/5) > >>

Thulhu:
Nazwa wyprawy: Na drodze ku zrozumieniu - Thulhu
Prowadzący wyprawę: Progan
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: ukończenie zadania szkoleniowego u Respeva
Uczestnicy wyprawy: Thulhu

Przybyłem, do lasu. Oczami i Uszami miały, być drzewa. Więc drzewa, przypilnują mych ostrzy. Jeśli będę, walczył to tylko tak, jak natura mnie narodziła. Odłożyłem sztylety, pod drzewem, które uznałem za najbardziej charakterystyczne, było dosyć młode, jednak było wystarczająco duże korzenie, by ukryć dwa sztylet. Następnie ruszyłem, wśród gęstwiny.

Progan:
//: A może tak jakieś zdanie wstępu co robisz?

Thulhu:
Przybyłem, do lasu. Oczami i Uszami miały, być drzewa. Więc drzewa, przypilnują mych ostrzy. Jeśli będę, walczył to tylko tak, jak natura mnie narodziła. Odłożyłem sztylety, pod drzewem, które uznałem za najbardziej charakterystyczne, było dosyć młode, jednak było wystarczająco duże korzenie, by ukryć dwa sztylet. Następnie ruszyłem, wśród gęstwiny.

//Myślałem, że uda mi się dopisać, nim napiszesz...

Progan:
 <aniol>

Wiosna była w pełnym rozkwicie. Ptaki wrzeszczały, było ciepło, ale nie gorąco. Drzewa zapewniały miły chłód. Kroczyłeś po mchu i trawach, które wyrosły na uprzednio opadłych liściach drzew. Krąg życia. Pośród drzew zauważyłeś mały szlak. Nie zauważyłbyś go, gdybyś nie był jaszczurem. ÂŚcieżka nie była często uczęszczana, ale jednakże ktoś nią podążał. Czasami. 

Thulhu:
Ruszyłem spokojnym krokiem przez mały szlak rozglądając się wokół. Może moje, nowe umiejętności umożliwią zdobycie mi jakiś pomocnych ziół podczas wyprawy. Potrafiłem rozpoznawać, rośliny i trochę ich właściwości. To mogło mi się przydać. Byłem przecież, teraz zdany na łaskę sił Natury. Starałem zdawać, się na podstawowe zdolności przetrwania. Węch i Wzrok.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej