Tereny Valfden > Dział Wypraw

Miła woń

<< < (3/10) > >>

Thulhu:
W jaki sposób odciągnąć tłum kobiet, od straganu z Kadzidłami? ÂŁadne zapachy, to coś co lubią. Można, by było zepsuć ten zapach, chociażby srając przy kupcu. Jednak, tonie było konieczne. Wystarczy, spokojnie z nimi porozmawiać i ewentualnie wykorzystać dar, jakim jest ogon. Szedłem spokojnie przepychać, się przez tłumy. Celem, było zdobycie receptury. A tą można, było tylko za pomocą ,,perswazji ulicznej". Czyli spokojnie i dosyć brutalnie wytłumaczyć, czego potrzeba. Jednak to niekoniecznie, mogło przypadać tej sytuacji. Najpierw, trzeba dać kupcowi, do zrozumienia, że trzeba porozmawiać na osobności. Podszedłem do miejsca, w którym były sprzedawane kadzidła.
- Witam, jestem Granush'ekha. Jestem Alchemikiem, z odległych pustyń. Mam dla pana kilka propozycji, jednak to by się przydało porozmawiać na osobności.- Powiedziałem spokojnie, do Handlarza.-Mam coś, co może się panu przydać- A to coś, to jeden silny cios w głowę moim ogonem. By mieć, chwilę by się rozejrzeć po pańskim namiocie Dodałem w myślach.

Silion aep Mor:
Kupiec uciszyl kobiety gestem reki ktore na twoj przerazajacy widok po chwili uciekly.
- Witam jestem Zdun. Jestem kupcem. Sprzedaje kadzidla. Moze ktores cie zainteresowalo? Jestes alchemikiem? Nie slyszalem o jaszczurzych alchemikach. Czego ode mnie chcesz?

//Nastepne odpisze ci jutro, dzis juz nie mam sily ;[

Thulhu:
Rybka złapała haczyk. Teraz tylko wyciągnąć, ją z wody.
- Jesteśmy, starą rasą. Posiadamy wiele możliwości, o których wy ciepłokrwiści za bardzo nie słyszeliście- Powiedziałem spokojnie, starając się przy tym zachować w miarę inteligentnie- Jednak, czy to jest problem? Posiadam, parę informacji, a nawet po dalszych rozmowach, nawet umowy. Które, mogą przynieść tobie duży zysk. Warunek jest, jeden. Na osobności.- Prosto, w moje szczęki. Zaśmiałem się duchu, myśląc o tym. Jak może przebiec teraz sytuacja

//Wporządku

Silion aep Mor:
Kupiec zmierzyl cie swym wyrachowanym wzrokiem. - Umowy? Interesy? Jakos nie chce mi sie wierzyc. Nie zwyklem nic zawierac z pierwsza byle napotkana osoba, a tym bardziej jak ta osoba ma ogon. Mow wprost o co chodzi.

// Za wami stoi drewniany "domek" w ktorym kuiec ma porozkladana reszte asortymentu. Kobiety ktore byly "tlumem" juz wczesniej uciekly.

Thulhu:
Już go lubię. Pogarda, do innych ras jest fajna. Jednak, gdy Jaszczuroczłek ma propozycje, tym bardziej powinno się na nią przystać. Jesteśmy, za dużymi zabójcami, dla tych osób.
- Receptury, za receptury.- Uśmiechnąłem się, ukazując mu moje ostre niczym sztylety zęby, po którym spokojnie spływała niebezpieczna. - I w czym, ci przeszkadza mój ogon? ÂŻe jest silny, to ja jestem świadomy. Jednak, używałem go około parę lat temu. Chodzi mi u ciebie, o specjalną recepturę, która raczej za legalna nie jest. Mam na wymianę inną, równie mocną i ciekawą

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej