Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (14/119) > >>

Rodred:
-  Jak jakiejś wbijesz w nocy do pokoju to z pewnością jest twoja! Po czym wyjął klucz spod lady. Widniał na nim numer 22
-  Miłej nocy życzę. Powiedział, po czym ziewając poszedł na zaplecze.

// 23:10

Mourtun:
- Ej karczmarzu. - krzyknal. - Ktoredy do pokoi? I w ktorych spia kobitki? - zapytal. Klucz wzial pewnie do reki i poszedlby spac gdyby nie to ze nie wiedzial ktoredy isc.

Rodred:
-  Twój pokój jest na drugim piętrze. zawołał. -  To te drzwi po lewej.
Tak jak była mowa wcześniej w tej przytulnej izbie oprócz wyjścia i zaplecza znajdują się drzwi po prawej i lewej stronie, jak się dowiedziałeś są od pokoi.

Mourtun:
Najpierw sprawdze pietro, tutaj karczmarz moglby sapac. Mam ochote sie zabawic. - tak sobie pomyslal nasz Mourtun. Niziolek usiadl na stolku, dojadl jaja sadzone, znietrzezwil sie resztka wina i z kluczem w rasi ruszyl dziarskim krokiem na pietro. Otworzyl lewe drzwi i wszedl. Mial szczera nadzieje natrafic na jakas ladna kobitke i sie troche zrelaksowac. Po ostatnich treningach glowa mu pekala i chcial chociaz przez chwile zapomniec o wszystkim i zjednoczyc sie z inna osoba.
//Przejdzie u cb taka akcja ze skutecznym wbiciem sie na pokoj?

Rodred:
Wyszedłeś na długi korytarz. Po prawej i lewej stronie są pokoje. Na końcu jest wspólna bawialnia.
// Z wbijaniem do pokoi to raczej głupi pomysł (bo są pozamykane) więc:
Dokładnie w momencie gdy poszedłeś się rozejrzeć, w bawialni zobaczyłeś śliczną wysoką elfkę. Wyraźnie zmęczoną i wracającą do pokoju.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej