Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

(1/119) > >>

Mourtun:
Nazwa wyprawy: Alchemik druidowi bratem
Prowadzący wyprawę: Rodred
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Zgoda prowadzącego.
Uczestnicy wyprawy: Mourtun

Niziolek pozegnal sie z orkiem i wyszedl na zewnatrz.
Okej, czyli mam zasuwac do polnocnego lasu, spotkac sie z druidami. Hmm... Trzeba poszukac transportu, ale to za miastem.
Mourtun sprawdzil swoj ekwipunek i ruszyl w strone bram Atusel.

Rodred:
Spotkałeś pewnego kupca siedzącego na wozie, wraz z synem, wyładowanym jakimś towarem.Rzywnie dyskutuje z strażnikami miejskimi tuż przed bramą.

Mourtun:
Mourtun szedl powoli ku bramie, co rusz rozgladajac sie, za podwozka. W pewnym momencie, ujrzal kupca, podszedl blizej lecz w taki sposob by nie denerwowac swoja obecnoscia strazy. Bedac dostatecznie blisko, zagail. - Witam panow straznikow i pana jak mniemam kupca. Chcialem zapytac w jakim kierunku pan sie wybiera, potrzebuje podwozki pod polnocny las.

Rodred:
-  Na razie nigdzie się nie wybieram! Niemal wykrzyknął poirytowany kupiec. Po czym zeskoczył z wozu podchodząc do ciebie. -  Ci dranie twierdzą, że nie mam przepustki, a one już od 10 lat nie są potrzebne! Kontynuował żalenie się. Strażnicy zdawali się mieć to głęboko gdzieś i patrzyli nie kupca z pogardą.
-  Mówisz, że szukasz podwózki? Stwierdził bardziej niż li zapytał kupiec już normalnym tonem, wręcz przyciszonym. -  Możemy się umówić tak: Ci dwaj to ewidentnie nadgorliwi i z pewnością ubodzy strażnicy. Daj im w łapę ile tam trzeba a zabiorę cię niemal pod sam las.  Wyszeptał Ci do ucha po czym popatrzył z nadzieją.

Mourtun:
Mourtun tylko kiwnal glowa i odpial maly mieszek od pasa. Podszedl do straznikow odciagajac ich za rece ze srodka wjazda pod mur. Gestem kazal sie jednemu z nich schylic, gdy on to uczynil szepnal mu. - Oj, panowie, chyba wam ten mieszek wypadl akurat jak kupiec chcial wjechac. Spojrz, tu sa grzywienki, ja wam je daje a wy go wpuszczacie do srodka. Co wy na to? Widze ze nie pogardzicie, krol pewnie tak malo wam placi. Stoi? Wy wpuszczacie kupca i jego woz i syna jego jedynego, i grzywny sa wasze.

//W srodku jest 40 grzywien, nie mam za duzo.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej