Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (112/119) > >>

Rodred:
// Wrócić możesz.
// Cały czas się tobą bawię jak wiesz z PW.

Shani cię tylko złapała za rękę i pociągnęła dalej.
- Jak mówię, że nie ma czasu to nie ma.  Warknęła.
Biegniecie szybko. Czujesz, że już nie dajesz rady.

Mourtun:
Trzymając pewnie sztylet w ręce biegł za Shani.

//Sprawdzałem czy chowańca w nim nie ma ;)

Rodred:
// Myślisz, że jajo wyjęte z organizmy jajożyworodnej matki by przeżyło samo? Skorupka jest tak delikatna, że załamałaby się pod własnym ciężarem

W pewnym momencie wybiegliście na polanę. Dwu metrowa trawa zasłania wam widok. Widzisz na twarzy Shani przerażenie.
- Zębacze.  Wyszeptała i puściła się sprintem do przodu. Zostajesz w tyle.

Mourtun:
Złapał za bułat drugą ręką i biegł przed siebie, cisnął przed siebie ile sił w nogach.

Rodred:
Jakieś przeczucie sprawiło, że poczułeś, że jeden jest tuż za tobą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej