Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Rodred:
// Wrócić możesz.
// Cały czas się tobą bawię jak wiesz z PW.
Shani cię tylko złapała za rękę i pociągnęła dalej.
- Jak mówię, że nie ma czasu to nie ma. Warknęła.
Biegniecie szybko. Czujesz, że już nie dajesz rady.
Mourtun:
Trzymając pewnie sztylet w ręce biegł za Shani.
//Sprawdzałem czy chowańca w nim nie ma ;)
Rodred:
// Myślisz, że jajo wyjęte z organizmy jajożyworodnej matki by przeżyło samo? Skorupka jest tak delikatna, że załamałaby się pod własnym ciężarem
W pewnym momencie wybiegliście na polanę. Dwu metrowa trawa zasłania wam widok. Widzisz na twarzy Shani przerażenie.
- Zębacze. Wyszeptała i puściła się sprintem do przodu. Zostajesz w tyle.
Mourtun:
Złapał za bułat drugą ręką i biegł przed siebie, cisnął przed siebie ile sił w nogach.
Rodred:
Jakieś przeczucie sprawiło, że poczułeś, że jeden jest tuż za tobą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej