Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Mourtun:
Trzymając w jednej dłoni sztylet a w drugiej bułat wywinął młynek tnąc wokół siebie wszystko co było łącznie z trawą.
Rodred:
Trawa spowolniła twój obrót. Sztyletem trafiłeś w coś twardego co zatrzymało twój obrót już w pełni. Potknąłeś się i wywróciłeś. Zębacz przebiegł nad tobą i pobiegł dalej.
Mourtun:
Szybko się podniósł i trzymając dalej bronie w rękach biegł za Shani.
Rodred:
Gdy tylko się podniosłeś z krzaków przed tobą wypadł zębacz. Rozpędzony do 50 km/h skoczył na ciebie i powalił cię. Tylko trawa cię uchroniła przed połamaniem. Zerknąłeś w prawo i zobaczyłeś, że zbliża się następny.
Mourtun:
Z racji iż trawa była młoda bo mamy lato nic by się groźnego nie stało. Niziołek puścił bronie, wcisnął ręcę pod zębacza, przyłożył mu je do brzucha, zaczerpnął mocy, z całej siły starając się odepchnąć zwierze od siebie rzekł. -Heshar!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej