Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (109/119) > >>

Mourtun:
//Jednak wymagajaca a poziom "Zajebiscie Hard" to roznica :/ Nie znam prowadzacego ktory by tak utrudnial i hardcorowo traktowal gracza... Moze pora wyciagnac wnioski?
//Jak mniemam watek Riny juz jest zamkniety?

Stanął jak wryty i uspokoił oddech, z wyczekiwaniem przygladal sie Shani.

Rodred:
// W jaki sposób Ci utrudniam? Poza tym jaką miałbyś satysfakcję jak by Ci się udało!
// Znowu myślisz liniowo. Nigdy nic nie jest zamknięte. Nawet wątek kupca, któremu pomogłeś na początku nie jest zamknięty...

- Choć. Zaprowadzę cię do miasta.  Powiedziała i ruszyła szybko przed siebie.

Mourtun:
//Pytam sie tylko...
//Jaka bym mial satysfakcje? Ogromna, bo teraz to jestem zawiedziony...

Ruszyl za driada, starajac sie uspokoic. - Cholera, tyle namieszalem. Zepsulem wam cala mila atmosfere przy ognisku. Jestem najwiekszym problemem jaki chodzi po tej ziemi, nie powinienem byl sie tutaj nigdy pokazywac... Szczerze mowiac moglas mnie zostawic martwego i tak nic to nie zmienilo. - mowil smutny. Po chwili. - Shani... Mozesz mnie przytulic? Prosze... - powiedzial rownie smutno.

Rodred:
- Nie czas na czułości. Tu jest niebezpiecznie i przestań gadać bo zwracasz na nas niepotrzebnie uwagę.  Wyszeptała i zaczęła biec nie łamiąc nawet jednej gałązki.

Mourtun:
Zrobil taka mine :/ i cicho, szybkim krokiem szedl za Shani.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej