Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (96/119) > >>

Rodred:
Lekko się uśmiechnęła i powiedziała.
- Chodźmy.  Po czym pociągnęła cię za rękę i ruszyła szybko na dół. Może trochę za szybko jak dla niziołka.

Mourtun:
Niziołek uśmiechnął się pod nosem i pobiegł za Shani. Strasznie pedziła, lecz dało się to jednak znieść.

//Pytałem o Rine.

Rodred:
// Nie można pozyskiwać najemników na wyprawach więc pewnie musielibyście się rozstać. Albo poproś tego gracza Rinę, żeby wcieliła się w tą postać charakterem i sb będziecie żyć długo i szczęśliwie ;)

Zbiegliście na dół. Widzisz, że wszyscy zamilkli i spojrzeli na was z niepokojem. Jednak jak zobaczyli, że jesteście szczęśliwi to zabawa wróciła do normy. Widzisz, że Rina siedzi obok taty i rozmawiają przyciszonym głosem. Shani pobiegła i wcisnęła się obok Riny od razu zajmując ją znacznie weselszą rozmową. Rina tylko rzuciła przepraszające spojrzenie ojcu. Ten początkowo zrobił groźną minę, lecz szybko się uśmiechnął i machnął na to ręką.

Mourtun:
//Nie o to chodzi, mozna by tez i do niej czasem wpadac... :) Mogliby byc razem lecz na odleglosc, wszak to gra, tutaj to sie moze udac... Btw. Czemu tak nagle zmieniles charakter tejze Riny na łagodniejszy i bardziej dostepny?

Niziołek usiadł na wolnym miejscu i z uśmiechem na ustach wpatrywał się w ogień.

Rodred:
// Bo nie wypytujesz ją o uczucia tylko, żyjesz obok? Popatrz wstecz. Ona CAÂŁY czas była dla ciebie miła po za momentem, w którym próbowałeś wymusić w niej miłość do ciebie.

Usiadłeś obok jednego z wojów, który właśnie się śmiał i był już lekko podchmielony. Wręczył ci do ręki krowi róg z miodem pitnym i rozczochrał Ci włosy donośnie się śmiejąc.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej