Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (86/119) > >>

Rodred:
Shani tylko siedziała i patrzyła się przed siebie.
- Z własne winy.  Drzewo pewnie by wzruszyło ramionami gdyby je miało.
- To nie jest tak, że cię nie lubię. No ale spójrz ile się znamy? Widziałam cię jeden wieczór i chcesz, żebym cię pokochała.
- Jeszcze chciał cię podglądać jak się myjesz.  Dodało ot tak drzewo.

Mourtun:
- Mi to wystarczylo. - mruknal pod nosem. - Drzewo. Jestes strasznie wscibskie, wiesz? Wszystkie drzewa takie sa?
Po chwili. - Z wlasnej winy? To wszystko przez to ze chcialem ratowac ta oto tutaj siedzaca Rine. - i zamilkl.

Rodred:
- W lesie plotki szybko się rozchodzą. Gdybyś nie poszedł z Tornem wydarzenia z pewnością potoczyły by się inaczej.  Powiedziało tylko.
Rina już tylko milczała.

Mourtun:
- Wiesz co drzewo? Jak masz mi ochote prawic kazania to wiedz ze nie mam juz teraz humoru... - siedzial tak zamyslony i wpatrywal sie w eter. Jego swiat lezal w gruzach. - Pewnie nie chcialabys sie poznac? - zapytal cicho kobiety.

Rodred:
- Eh Mourtun. To nie jest tak, że cię nie lubię. Zawsze możemy się poznać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej