Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (9/119) > >>

Mourtun:
//dostalem to jedzenie?

Zamyslil sie. - Nie jestem dobrym mowca. Jest wogole sens zawracac im glowe? Co moge zyskac przypodobujac sie im?

Rodred:
// Tak w domyśle :P

-  Wielu próbuje się im przypodobać.  Wzruszył ramionami. -  Raczej z marnym skutkiem. Mają nadzieje, że zaprowadzą ich do wysokich stanowisk itd. Zawsze możesz usłyszeć od nich ciekawe historie. W końcu są jedynymi udającymi się do północnego lasu.

Mourtun:
Na slowo o polnocnym lesie niziolek ozywil sie, polknal jedno z jajek, popil winem i zaciekawiony zapytal. -Czyzby to byli slawetni druidzi o ktorych opowiadal mi kupiec?

Rodred:
// O północnym lesie była już wzmianka. Czytaj uwarznie: " Nie gap się tak bo ich zdenerwujesz. To tutejsza elita. Najlepsi z najlepszych. Jedyni, którzy chodzą do północnego lasu polować. "

Karczmarz chwilę na ciebie popatrzył jak na wariata po czym rzekł.
-  Druidzi?! Hahahaha!!  I wybuchnął śmiechem.
Widzisz jak wojownicy się obrócili w krzesłach marszcząc brwi.
Karczmarz zawołał. -  Ten niziołek wziął was za druidów!
Słyszysz jak elita zaczęła się śmiać.
- A w czymże to jesteśmy podobni do tych druidów o których to w mitach i legendach z pewnością czytałeś. Jeśli czytać potrafisz?

Mourtun:
Niziolek w myslach zrobil tak: <facepalm> Zawstydzony obrocil sie w ich kierunku i dukal: -No bo... Nosicie takie wielkie skory... Jestescie bardzo silni... I przesiadujecie duzo czasu w lesie...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej