Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Mourtun:
//dostalem to jedzenie?
Zamyslil sie. - Nie jestem dobrym mowca. Jest wogole sens zawracac im glowe? Co moge zyskac przypodobujac sie im?
Rodred:
// Tak w domyśle :P
- Wielu próbuje się im przypodobać. Wzruszył ramionami. - Raczej z marnym skutkiem. Mają nadzieje, że zaprowadzą ich do wysokich stanowisk itd. Zawsze możesz usłyszeć od nich ciekawe historie. W końcu są jedynymi udającymi się do północnego lasu.
Mourtun:
Na slowo o polnocnym lesie niziolek ozywil sie, polknal jedno z jajek, popil winem i zaciekawiony zapytal. -Czyzby to byli slawetni druidzi o ktorych opowiadal mi kupiec?
Rodred:
// O północnym lesie była już wzmianka. Czytaj uwarznie: " Nie gap się tak bo ich zdenerwujesz. To tutejsza elita. Najlepsi z najlepszych. Jedyni, którzy chodzą do północnego lasu polować. "
Karczmarz chwilę na ciebie popatrzył jak na wariata po czym rzekł.
- Druidzi?! Hahahaha!! I wybuchnął śmiechem.
Widzisz jak wojownicy się obrócili w krzesłach marszcząc brwi.
Karczmarz zawołał. - Ten niziołek wziął was za druidów!
Słyszysz jak elita zaczęła się śmiać.
- A w czymże to jesteśmy podobni do tych druidów o których to w mitach i legendach z pewnością czytałeś. Jeśli czytać potrafisz?
Mourtun:
Niziolek w myslach zrobil tak: <facepalm> Zawstydzony obrocil sie w ich kierunku i dukal: -No bo... Nosicie takie wielkie skory... Jestescie bardzo silni... I przesiadujecie duzo czasu w lesie...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej