Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (80/119) > >>

Rodred:
-  Potrzebuje tylko stołu, jakiejś miski i czegoś do rozgniatania. Jeszcze jakieś czyste naczynia. Co do twoich nóg to nie jest tak źle z tego co widziałem reagują na niektóre bodźce a to znaczy, że rdzeń nie jest przerwany. Musisz ograniczyć wszelkie ruchy. Teraz może Ci pomóc tylko witalista, albo jakaś inna magia. Tradycyjna medycyna może tylko pogorszyć sprawę.  Zbliżaliście się do domku, ale nie jedziecie dokładnie w dobrym kierunku.

Mourtun:
- Skad ja u licha ciezkiego wezme witalite w lesie? - zapytal poddenerwowany. - Czy druidzi maja taka moc by mi pomoc? - zapytal podskakujac na koniu. Zauwazyl ze zle jada, rzekl do Nikolaja. - Wodzu, zle jedziemy, to tam mamy jechac. - wskazal reka.

Rodred:
Nikolaj tylko kiwnął głową i skręciliście.
-  O tej driadzie mówiłeś wiele dobrego to może Ci pomoże.  Podsumował Franciszek.
Już po chwili byliście przy domku. Wskazałeś im go i się zatrzymali. Ze świstem strzała wbiła się w drzewo obok was. Widzisz jak wojownicy jak jeden mąż spuścili zasłony hełmów, ale nie dobyli broni.
- Po co ich to przywiodłeś?  Dało się słyszeć z jakiegoś drzewa. Nie był to jednak głos pełen złości jak wcześniej.

Mourtun:
- Oto ci tutaj wojownicy, pragna porozmawiac! Dac dowod tego iz zalezy im na zyciu Riny i na dobrych kontaktach z lasem. Zejdziesz do nas? - zapytal.

Rodred:
Zza całkiem innego drzewa niż dobiegł was jej głos wcześniej wyszła Shani z łukiem i nałożoną na cięciwę strzałą, ale nie celuje w was. Widzisz, że wódz z szacunku, żeby rozmawiać jak równy z równym zeskoczył z konia. Cóż nadal był o głowę wyższy i dwa razy szerszy, ale zawsze coś. Zrobił kilka kroków w kierunku driady po czym wyjął topór i odrzucił go na bok. Widzisz, że Shani zrozumiała ten gest, ale nie zrobiła tego samego z łukiem. Wódz podszedł o jeszcze parę kroków.
-  Jak widzisz nie mamy złych zamiarów.  Odezwał się lecz jego głos brzmiał bardzo mrocznie zza zasłony hełmu. Widzisz, że driada patrzy na niego wrogo i nieufnie. Zerknęła niepewnie na ciebie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej