Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Rodred:
Już po chwili usłyszałeś tętet kopyt, a po chwili zobaczyłeś cztery wielkie konie z jeźdźcami pędzące wprost na ciebie.
Mourtun:
Niziolek szedl przed siebie i machal rekoma. - Stojcie! Stojcie! - krzyczal wciaz wymachujac.
Rodred:
Konie się zaryły kopytami kilka metrów od ciebie.
- Co tak długo?! Warknął wódź.
Widzisz, że ma jeszcze zaczerwienione oczy od niedawnego płaczu.
Mourtun:
Niziolek zablokowal cialem droge i zalozyl rece na klatce piersiowej. - Dlugo? To jeszcze potrwa, Rina musi odzyskac sily, ja po ataku wilkow dobrzalem 3 dni a ona ma przebite pluco, pluco, rozumiecie? Otarla sie o smierc. Tak wogole to mam kilka pytan do was. - mowil caly czas ze spokojem.
Rodred:
- Muszę ją zobaczyć. Powiedział wódź ignorując twoje pytanie i ruszając stepa do przodu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej