Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (62/119) > >>

Rodred:
Już po chwili usłyszałeś tętet kopyt, a po chwili zobaczyłeś cztery wielkie konie z jeźdźcami pędzące wprost na ciebie.

Mourtun:
Niziolek szedl przed siebie i machal rekoma. - Stojcie! Stojcie! - krzyczal wciaz wymachujac.

Rodred:
Konie się zaryły kopytami kilka metrów od ciebie.
-  Co tak długo?!  Warknął wódź.
Widzisz, że ma jeszcze zaczerwienione oczy od niedawnego płaczu.

Mourtun:
Niziolek zablokowal cialem droge i zalozyl rece na klatce piersiowej. - Dlugo? To jeszcze potrwa, Rina musi odzyskac sily, ja po ataku wilkow dobrzalem 3 dni a ona ma przebite pluco, pluco, rozumiecie? Otarla sie o smierc. Tak wogole to mam kilka pytan do was. - mowil caly czas ze spokojem.

Rodred:
-  Muszę ją zobaczyć.  Powiedział wódź ignorując twoje pytanie i ruszając stepa do przodu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej