Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (53/119) > >>

Mourtun:
Niziolek spojrzal na oniesmielajacy usmiech driady i sam tez sie usmiechnal. - Piekny usmiech Shani! - pogladzil ja po plecach. Po tym wszystkim rozejrzal sie wokol za miejscami ktore moglby zwiedzic.

Rodred:
- Dziękuje. Przynieśliśmy cię stamtąd.  Wskazała Ci kierunek.
- Tam też jest droga do twojego miasta. W przeciwną stronę jest las północny. Na zachód są bagna a na wschód ładne polany i górzyste tereny. Idź może do ciebie później dołączę.  Uśmiechnęła się.

Mourtun:
Niziolek pokrecil glowa patrzac sie w ziemie. - Nie czuje sie jeszcze na silach by isc do lasu, badz na bagna, czy na tych lakach jest bezpiecznie? - zapytal speszony. - Chetnie spedze z toba troche czasu. - usmiechnal sie i mrugnal do niej  ;)
//Czy mam juz moje bronie? Musze wrocic po rune bo jak zgaduje nie wzieli jej za mnie?

Rodred:
// Masz przy sobie to co na KP oprócz tej jednej runy.

- Jesteśmy tak blisko północnego lasu, że nigdzie nie jest bezpiecznie.   Odwzajemniła uśmiech.
- Już powinieneś być dość silny, żeby sobie poradzić. Idź może do ciebie dołączę.

Mourtun:
Niziolek usmiechnal sie do driady, usciskał ją i ruszył do lasu, droga prowadzaca do miasta. Musze odzyskac moja rune, a potem tu wracam.
Spojrzal jeszcze na driade i usmiechnal sie. - Do zobaczenia pozniej Shani!
No i szedl przed siebie kierujac sie tam gdzie stracil rune i o malo nie stracil zycia. Podczas drogi obserwowal jak sie zachowuje jego bio noga.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej