Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Rodred:
Torn pokiwał głową.
- Mediator się przyda. Mogę cię przeprowadzić przez las do lasu północnego, a potem do naszej siedziby. Zaproponował.
Następnie jak zapytałeś się o strumień wybuchnął śmiechem.
- ÂŚwintuch! Zawołał nadal śmiejąc się.
- Jasne, że wiem! Często tam bywam. Mrugnął do ciebie po czym wstał i ruszył mniej więcej tam skąd przyszliście.
Mourtun:
Niziołek ruszył za goblinem utrzymujac jego tempo. -Co do twojej propozycji to czemu nie, tylko żeby twoja wioska nie wzieła mnie za potencjalny pokarm. - rzekł smutnym głosem. - I kto tu jest świntuch? Kto tu podgląda kobiety! - zasmiał się. - Wiesz co? Chciałem tam iść ponieważ zauroczyła mnie pewna elfka. Rina sie zwie. Znasz może? Strasznie mnie kręci i nie mogę przestać o niej myśleć. - rzekl rozmarzonym głosem. -Była miła sytuacja, wpusciła mnie do siebie do pokoju, przynioslem jej sniadanie do lozka. Ale potem musiałem uciekać przed lecacym w moja strone nożem. - zrobil taka mine :/ - Przypomniałem sobie jak mowiles o ludziach z wioski, strasznie nieprzyjemni, kazdego by chcieli wykastrować! - rzekl oburzony.
Rodred:
Torn wybuch śmiechem łapiąc się za brzuch.
- Nie nie znam. I chcesz zdobyć jej serce patrząc jak się myje? kolejna fala śmiechu.
- A co do mojej wioski to my raczej nie jemy gości. Uśmiechnął się mrugając do ciebie.
Zagłębialiście się w gęstszy las, ale ciągle słyszałeś rzekę.
Mourtun:
Niziolek przymruzyl oczy i zrobil ponura mine. - Ciekawosc i podgladactwo lezy w naturze faceta i to jedno, a chec zdobycia serca to drugie. - odpowiedzial smiejacemu sie goblinowi. - To dlaczego ty chciales mnie zjesc? - zapytal nie zwalniajac kroku.
Rodred:
- Wtedy jeszcze nie byłeś gościem. Po za tym straciłem apetyt. powiedział to tak jak by to było coś oczywistego.
Po pewnym czasie doszliście do ściany drzew zza, którą wyraźnie było słychać rzekę i głosy. Torn wskazał Ci największe drzewo. Po chwili dojrzałeś u dołu dziurę.
- Wczołgaj się tam a będziesz miał świetny widok. Jesteś trochę gruby, ale powinieneś się zmieścić.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej