Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Mourtun:
Niziolek byl pod wrazeniem medycznych zdolnosci goblina, z zaciekawieniem ogladal przebieg zabiegu. Gdy ten skonczyl z troska w glosie zadal jedno krotkie pytanie. - Wyzdrowieje?
Rodred:
Goblin spojrzał z powrotem na ptaka i pogładził go po brzuszku.
- Tak. Chociaż nie wiem jak głęboko go zmroziłeś.
Mourtun:
Niziolek usmiechnal sie z ulga slyszac pozytywne zdanie. - No coz. Tego i ja nie wiem, to byla runa! Ale ciekawi mnie skad u ciebie takie umiejetnosci medyczne i wiedza o roslinach? Od druidow? Wspominales cos o nich. A tak wogole to jestem Mourtun a ty jak masz na imie? - zapytal ostroznie podajac reke.
Rodred:
- Torn ÂŚlawko Młody VII Odpowiedział goblin podając rękę.
- Tego akurat nauczyłem się od brata. Wiedza od druidów jest w starszych pokoleniach. Jestem za młody, żeby się jej uczyć. Po chwili zapytał.
- Czemu cię Ci druidzi tak interesują?
Mourtun:
Niziołek usiadł obok goblina gdyż mięśnie nóg trochę go bolały po tej szamotaninie z wciągającym go na żywca bagnem. Spojrzał na małego poszkodowanego po czym na twarz Torna. Wyciągnął nogi przed siebie, ręce położył na nich i zaczął mówić. - Miło mi poznać! Pytasz dlaczego się tak interesuje, pytam gdyż wysłano mnie abym doprowadził do pojednania waszych racji. Mam pomóc wam się dogadać z Druidami, a i im dogadać się z wami. Rozumiesz o co chodzi? Mam być trochę takim mediatorem w waszych sprawach. - spojrzał w dal. - Tak przy okazji, wiesz może jak niepostrzeżenie dostać się w górę strumienia? - zapytał z niekrytą ciekawością.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej