Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Mourtun:
- Dzieki! - powiedzial z podzieka w glosie. - A jak cie znajde jak bede chcial dostac sie do waszej wioski? - zapytal po czym wczolgal sie do dziury, czekal na odpowiedz i rozgladal sie.
Rodred:
- Ja tu zaczekam. Patrząc po porze one i tak za niedługo sobie pójdą. Powiedział po czym siadł pod drzewem obok i zaczął doglądać ptaka.
Mourtun:
Tak wiec niziolek sprawdzil co widac :)
Rodred:
Zacząłeś się wdrapywać w drzewie. Po chwili przez szparkę w konarze zobaczyłeś plażę. Dokładnie pod tobą stała strażniczka. Widzisz jak większość kobiet już jest ubranych i czeka na brzegu. Kilka całkiem ładnych panienek się właśnie ubiera. W wodzie zostało właściwie kilka staruch i dzieci. Ku swojemu rozżaleniu nie możesz wypatrzyć Riny.
Mourtun:
//*Riny
Nacieszyl oko i zawiedziony zszedl z drzewa. Podszedl do goblina. - Nie ma jej tam, albo juz byla albo dopiero bedzie, co sadzisz? - zapytal wprost.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej