Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Mourtun:
//Gdzie prowadzi ten las za mna, czy wokol sa inni straznicy, ktora jest godzina i jakie mam mozliwosci akcji?
Rodred:
// wybacz niedokładne opisy.
Las jest z obu stron rzeki i ciągnie się wzdłuż niej. W zasięgu wzroku jest jeden strażnik, który się właśnie zbiera tak jak wszyscy.
Jest prawie ósma.
Mourtun:
Niziolek poczul sie jak idiota gdy wszyscy wokol zaczeli sobie isc a on stal na warcie przebrany za straznika. Gdy ostatni ze straznikow sobie poszedl postanowil delikatnie, na cichacza, skradajac sie wejsc do lasku, moze zastanie jakies kobiety? Moze zastanie Rine? Te pytania go dreczyly. Tak wiec skradajac sie wszedl w lasek i rozgladal sie.
Rodred:
// W którym kierunku poszedles?
Mourtun:
//Do tego lasku co pilnowal straznik, za ktorym rzekomo jest kompielisko kobiet :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej