Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (163/184) > >>

Canis:
Salazar puścił ciało mutanta i wstał, poprawił napierśnik na sobie i ruszył w kierunku wyjścia prowadząc świetlistą kulę przed sobą.


Tunele schodziły się w kierunku góry, by następnie łączyć się w jeden główny korytarz idący w głąb góry, w głąb kopalni.


Kopalnia wewnętrzna tak jak obiekty zewnątrz jest w nie najlepszym stanie, jednak również nie aż takim tragicznym. Wykonując kilka prac konserwacyjnych można śmiało prowadzić dalsze wydobycie rudy, jeżeli znajdą się odważni, by podjąć się pracy w tak ekstremalnym środowisku.

Idąc w głąb tunelami, którymi prowadzono wydobycie, dotarliście do głównego szybu. wśród leżących i chaotycznie porozrzucanych zmodyfikowanych ciał, leżały przewrócone wózki an kółkach, a wszędzie leżały bryly nieoczyszczonej czarnej rudy

Dael:
Dael przyjrzał się rudzie i stwierdził: -Tyle chyba wystarczy, pytanie brzmi, czy nie będzie jakoś to skutkować dla nas gdy będziemy z tym plugastwem podróżować ?

Canis:
Salazar dotarł do ruin kopalni i zszedł do kanałów prowadzących w głąb góry. szedł i dogonił grupę poszukiwającą złóż.

- Jeżeli będziemy podróżować kilkanaście lat to tak. krótka styczność parę dni w ogóle nie jest odczuwalna i nie ma wpływu. ÂŁadujmy ten wózek i idźmy dalej. Aby były takie efekty konieczny jest długotrwały nieprzerwany kontakt z taką rudą.

Darius zaparł się o wózek i przechylił go, by następnie postawić go na kółkach. Po czym wziął się do pracy i chwytał bryłki czarnej rudy wkładając je na wózek...

Dael:
Dael wzruszył ramionami. Zaakceptował wyjaśnienie Dariusa, podszedł do niego i zaczął mu pomagać w ładowaniu rudy na wózek. W końcu trochę musieli tego zebrać ..

Nawaar:
- Straszny i tragiczny los spotkał tych górników, ale dobrze, że Salazar potwierdził to, co ja czyli zbyt duży kontakt z surowcem powoduje mutacje. Dobrze, że niedługo będziemy wracać zatem ładujmy, bo szkoda czasu. Dhampir mimo wszystko dla pewności zdjął koszulę i owinął ją swoje dłonie, po czym zaczął wrzucać bryłki na wózek. Silvaster wiedział, że nie powinien się obawiać kontaktu z nieoczyszczoną rudą, ale chciał jak najszybciej napełnić wózek bryłkami i opuścić to miejsce śmierci, rozpaczy, zniszczenia. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej