Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (161/184) > >>

Canis:
- Silvaster widzi w ciemności, w razie czego was poprowadzi, a gdy traficie do wyjścia z tunelu, będziecie przy wejściu do kopalni czarnej rudy, tym samym tam będą drewniane kije czy pochodnie, rozpalicie i będzie światło.


Szliście za Melkiorem i Silvasterem, podróż trwała kilkadziesiąt minut, gdy na końcu tunelu pojawiło się światło słoneczne. Gdy przeszliście przez wejście do tunelu ujrzeliście właściwe ruiny kopalni czarnej rudy.

Ruiny Kopalni Czarnej Rudy "Izipash Xuash"


Miejsce to ejst ulokowane na wyspie Valant w północnej jego części zwanej Ar Isash. Jest to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc, jakie można znaleźć na archipelagu Chatal. W głębi ziemi znajdują się ogromne pokłady czarnej rudy, która oddziałuje na otoczenie co jest w pełni dostrzegalne. Nie tylko dlatego, ze można zostać zaatakowanym nawet przez czarne wiwery, ale cała strefa jest niezdatna do życia. Emanowana energia zabija i mutuje każdą cząsteczkę w okolicy. Można tutaj spotkać mnóstwo wypaczonych i zdegenerowanych przez działanie energii magicznej dusz. wszędzie leżą ciała martwych mutantów, a nawet żywych, którzy żyją mimo setek tysięcy alt bez pożywienia czy picia, karmione wyłączne energią czarnej rudy. Według historii, kopalnia nie została opuszczona przez wybuch wulkanu, lecz ze względu na szkodliwe warunki, które prowadziły do wyniszczenia populacji jaszczuroludzi.

Ruiny Fortecy

Ruiny fortecy, zniszczone budynki i palisady, wszystko zasypane popiołem i piaskiem. Dzięki działaniu czarnej rudy, która dzięki tajemniczemu oddziaływaniu an to miejsce nie doprowadziła do pełnej degradacji,w ręcz przeciwnie. Zachowane fragmenty i budynki zdają się być twardsze i odporne na działanie czasu. Wszędzie w obrębie byłego fortu znajdując się płytkie tunele na głębokość 2 metrów, które pełniły funkcję dróg wywozu minerału na powierzchnię w celu załadunku. Wszędzie wokół budynków są porozrzucane ciała na których widać efekty mutacji wywołanej czarną rudą. deformacje i przeobrażenia są dalekosiężne, niektóre nie przypominają wyglądem istot humanoidalnych. Jest nawet jeden żywy mutant, mimo tak wielu tysięcy lat kiedy to miejsce opuszczono-znajduje się w tunelu prowadzącym do miasta.

Melkior Tacticus:
- Ostrożnie mi tutaj, szukamy skrzyni z rudą i rozbijamy obóz. Elf kroczył ostrożnie, nie wiadomo nigdy co może ich tu spotkać, powykręcane szczątki nie robiły na nim większego wrażenia, czytał grimmuar Aragorna. Tak, okłamał Salazara mówiąc mu że nie tykał księgi, wydarł nawet i spalił ostatnie dwie strony na których były informacje o członkach Paktu, ich specjalności, ścieżki i prywatne zdanie o każdym z nich... to Melkior miał akurat gdzieś. Dlatego wydarł i zniszczył te dwie strony. Teraz... teraz na własne oczy widział skutki działania Plagi. Bo tym ponoć była Czarna Ruda. Plagą...

Nawaar:
Dhampir prowadził pochód dzięki swym oczom, one chociaż działały normalnie przynajmniej na razie. Idąc tak przez jakieś kilkanaście minut w końcu mogli zobaczyć właściwie ruiny kopalni czarnej rudy! Wszędzie ścielił się zmutowany trup, który ciężko było czasami rozpoznać, czym było wcześniej. Czasami zwłoki były bardziej zmutowane od tego stworzenia spotkanego w tunelu! Silavstera dopiero teraz zaczęło brać na wymioty smród zwłok dostawał się do jego nozdrzy znacznie je pobudzając w tym innym znaczeniu! Co dało sygnał żołądkowi do wymiotów. Jednak próby zaciśnięcia zębów i skupieniu myśli na czymś innym sprawiło, że uspokoił swój organizm, ale żeby uniknąć ponownego ataku zakrył nos dłonią, cóż wiele nie pomogło, ale zawsze coś!
- Więc takie oddziaływanie ma czarna ruda, przy zbyt dużym kontakcie z normalną tkanką. Istna maskara! Melkiorze bierzemy i przeszukamy, co się da i spadajmy stąd. W między czasie idąc dalej pomyślał.
Konkordat będzie wielce zainteresowany tym odkryciem! Trzeba będzie przekazać informacje komu trzeba.
Następnie rozglądał się za skrzynią pełną czarnej rudy!

Dael:
Dael szedł za reszta ... W pewnym momencie gdy doszli do prawdziwych ruin kopalni jego żołądek nie wytrzymał ... Na szczęście wymiotowal chwilę czasu tylko woda ... Po chwili uspokoił organizm. -Znajdżmy co mamy znaleźć i wynośmy się stąd stwierdził widząc co robi czarna ruda z żywą tkanką ... -Z tego co pamiętam, to zwierzęta zmutowane mają inne właściwości, a ludzie jeszcze inne ... Każda rasa mutuje inaczej ?

Nawaar:
- To pewnie zależy od długości kontaktu z czarną rudą, ale pewny nie jestem. Musi się tym zająć jakiś mag, bo to raczej ich sprawki niż zwykłych wojowników w końcu siedzą w tych książkach i studiują cały czas.
Gdy odpowiedział Daelowi szedł już w milczeniu obserwując wszystko dookoła, nie chciał zostać zaatakowany, przez dzikie zmutowane hordy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej