Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.
Melkior Tacticus:
Melkior wkroczył do tunelu trzymając narepetowaną kuszę w pogotowiu.
Nawaar:
Dhampir w ręku trzymał cały czas swój wierny łuk, którego nie zamierzał chować do sajdaka. Całe szczęście tunel był pusty od przeciwników a zaklęcie rozświetliło go na dobre jeszcze bardziej obrazując jego pustkę. Silvaster szedł za Salazarem, który poszedł przodem a za nim ruszył jego wierny towarzysz Darius ciągnący wóz. Długowieczny rozglądając się w tunelu stwierdził, że powstał chyba na szybko i nie przykładano się do roboty, ale co można w takim tunelu upiększać? Grunt, żeby nie zawalił się nikomu na głowę! Dhampir bez słowa podążał za towarzyszami odkrywając pozostałości po kopalni czarnej rudy.
Canis:
Idąc dalej Silvaster, a następnej wszyscy zaczęli słyszeć łkanie jęki kogoś. Każdy z pewnością zaalarmowany przygotował się do walki, Salazar także. Gdy minęliście kilka zakrętów zauważyliście dziwną istotę.
Dael:
Dael gdy zobaczył potwora od razu naciągnął łuk ale nie strzelił ... bestia nie wykonywała nieprzyjaznych ruchów ... dość głośno zapytał : -Czym jesteś ?
Melkior Tacticus:
- Co to kurwa jest na Otchłań? Strzelać? Nie strzelać? Mutant wydawał się niegroźny co prawda ale...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej