Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (15/184) > >>

Canis:
- Odrobinę wolności... Niczym wolny ptak? - powiedział mrużąc oczka. - Nie chcesz, to nie mów o co chodzi, jednak jeżeli powiesz mi czego szukasz to może będę w stanie pomóc Tobie.

- Zatem wyznacz te osoby i wyślę was w inne rejony wysp, byś mogła zorganizować swoje plany, jednak ostrzegam cię. 3 podróżników to mało, jeżeli chodzi o te rejony świata.

Dael:
-Akurat ja chce trochę się pocwiczyc w morskim fachu, nie wiadomo co się może człowiekowi przydać. A Ty dużo pływałes  ?  

Anette Du'Monteau:
-Planowałam odwiedzić niewielką wysepkę na północy zachód. Ponoć nazywa się Setir. A czego tam chce szukać? Nie wiem. Dlatego właśnie chce się przekonać co tam jest. Ot obudziła się we mnie żyłka podróżnika.

Canis:
- Setir... Tak, nie aż taka mała ta wyspa. Proponuję ci więc taki układ, ze najpierw pójdziecie z całą grupą. bo wyruszymy najpierw z Valant na Sil Ignis, potem Hadur, w końcu na Setir, tam jednak przejdziemy tylko przez puszcze, by przedostać się na północną część Valant. Wy odłączycie się tam i drogę powrotną zrobicie przez wyspy Hadur i Sil Ignis do portu w Hessein. My pójdziemy przez Valant. Nie możecie się spóźnić na statek, gdy będziemy odpływać, nie będziemy czekać na was. Nadal nie wiem kogo sobie upatrzyłaś, pani, na swoje owieczki, bym mógł to racjonalnie wyjaśnić bez wzbudzania zbędnych podejrzeń wśród załogi.

Anette Du'Monteau:
-Dwóch elfów. Wierzę że jedne nazywa się Creed, a drugi nie pamiętam. Ale jest dość charakterystyczny.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej