Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (72/184) > >>

Melkior Tacticus:
- Yep. I tak oto udali się przeszukiwać  górne piętro.

//Poprosze grot jako zwykły przedmiot fabularny

DarkModders:
- Pusto tu jak w moim brzuchu. - skomentował to co zobaczył. Wszędzie było pusty, czyżby jaszczuroludzie wynieśli swoje rzeczy w czasie katastrofy? Nie było co nad tym gdybać. Skierował sie za Melkiorem w stronę w którą sam ich prowadził. Szukał czegoś co by mógł po wyprawie pokazać Tyrrowi na dowód że tu był. Szedł po schodach stawiając swoje kroki na kamiennych schodach, które aż dudniły od stalowych butów. Echo roznosiło sie wszędzie. Trzeba wreszcie znaleść coś konkretnego.

//Sal ja bym prosił o jakiś mały przedmiot fabularny związany z tym miejscem ;)

Canis:
Salazar wyszedł na plac i spotkał Anette, Malvaona oraz pozostałe zbłąkane dusze, które bardziej tkwią w letargu niż uczestniczą w wyprawie.

- W ruinach tej cytadeli, zostawimy naszą żywność i picie. Najemnicy będą pilnować gdy odjedziemy z częścią jadła i napojów. Mam nadzieję, że znajdą jakieś drewniane wozy, weźmiemy część niewolników do targania tego, w końcu nie damy rady turlać tylu beczek po całych wyspach a musimy coś jeść i pić, a na razie nie ma tu nigdzie ani wody, ani żywych istot by móc coś zrobić. Będzie bardzo kiepsko... Cały teren do zaopatrywania w jedzenie i wodę... musi być coś czego jeszcze nie widzimy. - powiedział do wszystkich zebranych turlających beczki.


Melkior Szeklan i Creed wróciliście zatem na piętro z którego zeszliście na dół, nie było wyższego pietra.

Schody wejściowe do budynku prowadziły bezpośrednio na pierwsze piętro, drugim-poniżej (de facto parterem budynku) było ciemne duże pomieszczenie.


Silvaster i Dael udaliście się do budynku pracowni hutniczych, znaleźliście tutaj ogromny wygaszony piec, wielkie formy sztabowe, w których odlewano niegdyś minerały, nie było nic wartego uwagi.

DarkModders:
Jaszczur przystanął i zaczął sie rozglądać po pomieszczeniu. Nic nie było jak w całym budynku jednak coś innego rzuciło sie w jego oczy. Było to ciemne pomieszczenie.
- Sprawdźmy to pomieszczenie, może coś tam znajdziemy choć wątpie w to.

Creed Canue:
-Szeklan wątpię w to, moim pomysłem jest to żeby pójść w to miejsce co jest oznaczone taką miksturką na mapie. Ale niech Mielkior zadecyduje, a więc jak Melkiorze gdzie idziemy? Przeszukać dół czy do tego miejsca co powiedziałem? A może jeszcze gdzie indziej?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej