Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.
Melkior Tacticus:
// Bo się gubimy :D
Czarna kreska: ja, Szeklan i Creed, czerwona Silv. ÂŻółta Saluś?
Nawaar:
Budynek, o dziwo nie miał drzwi właściwie to długowiecznego nie zdziwiło w końcu wszystko się niszczy i uszkadza. Dhampir wszedł do zrujnowanej kuźni, w której nikt nic nie wykuwał od setek lat, jaka smutna była mina Silvastera, kiedy okazało się, że jego marzenia spełzły na niczym, bo nie znalazł tutaj niczego, co jako płatnerz mógł wykorzystać. Dlatego powiedział. - Masz rację elfie, ale spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Następnie wchodząc głębiej i rozglądając się dokładniej zauważył taki sam worek, jaki trzymał Dael swoich rękach. Długowieczny odkładając łuk na kowadło podszedł do worka a otwierając go zbadał jego zawartość z zaciekawianiem. Miał nadzieję, że chociaż w nim znajdzie coś cennego dla całej ekspedycji oraz siebie.
Melkior Tacticus:
Elf ruszył po schodach w dół.
Creed Canue:
Creed ruszył za melkiorem cały czas dzierżac miecz w dłoni.
Canis:
Silvaster i Dael: W workach znajdowało się 6 złotych grotów włóczni wraz z możliwością zamontowania na drewnianym trzonku. Były to elementy przygotowane niegdyś przez kowali do użycia, jednak najwyraźniej podczas nagłej ucieczki, lub innych czynności pozostawili je.
//Te przedmioty zostaną rozdysponowane wyłącznie między obecnie aktywne osoby. zależnie czy chcecie z nich skorzystać do produkcji broni, czy jako przedmioty wartościowe proszę o ujęcie tego w postach, właściwe statystyki dam na koniec wyprawy. Melkior Tacticus, Creed Canue, Szeklan z Tihios, Silvaster, Dael i Salazar Trevant. Te osoby otrzymają te elementy jako nagrody.
Melkior, Szeklan i Creed: Dotarliście do pomieszczeń niższego pietra, zauważyliście, że tutaj 'cholera' nie ma okien i jest niestety ciemno. Natomiast każdy wasz dźwięk niósł się echem po pomieszczeniu co wskazywało na fakt, że jest ono duże i nie zawiera tak zwanych pochłaniaczy, czyli ogromne, duże i puste...
//Nie musicie tam być, niestety nic tu w tym miejscu nie znajdziecie...
Salazar zszedł na dół i udał się wprost do postumentu sędziowskiego. znał budowę przeciętnych starych sądów, gdyż obecne wyglądają analogicznie na wzór dracoński a bezapelacyjnie tak można było to nazwać. przy postumencie sędziego znalazł to, czego szukał. Była kamienna płytka wystająca delikatnie z posadzki, na którą dosłownie wdepnął. Tuż za nim odsłoniło się przejście w kamiennej tafli murów, odsłaniając długi tunel drążony w kamieniu, a dalej w wulkanicznej skale. W porządku, tędy wrócimy... - Myślał z radością odkrywając brakujący element zagadki i trasy jaką mieli przebyć.
Odsunął się od wejścia do tunelu i wrócił na schody, by ponownie przejść do ruin Cytadeli "Thanatosa"...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej