Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (69/184) > >>

Melkior Tacticus:
- Szeklan za mną. Creed, albo z nami albo z nimi Rzucił krótko i trzymając kuszę w pozycji "w razie czego" ruszył wąskimi schodami na górę docierając w końcu na plac, widok ruin przypominał mu Bisorę acz tu wszystko było po prostu opuszczone. Cały czas miał wrażenie że zaraz wyskoczy jakiś szkielet czy zombi, zwierząt tu nie ma bo niby jak skoro co 100 lat wyspy są trute przez smoka który ewidentnie coś ukrywa. Salazar też, a mieli już nie pracować dla ludzi nie mówiących wszystkiego o robocie... Melkior skierował się do budynku oznaczonego symbolem mieczy i tarczy.

Creed Canue:
-Idę z wami, ten dhampir mnie nie lubi. - powiedział i ruszył z mieczem w ręku za melkiorem, na plac a potem do tego budynku co na mapie miał symbol miecza i tarczy.

Canis:
//Chwila chwila, bo chyba coś tu źle wychodzi xD. Znajdowaliście się w pierścieniu mieszkalnym, czyli przed schodami długimi, po schodach długich jest pierścień okalający teren placu zamków, do którego prowadzą krótkie, małe schody. Na głównym placu zamkowym jest Salazar, Silvaster w pierścieniu po minięciu długich schodów, skoro chce iść do kuźni, a Melkior jeżeli chcesz iść do "miecza i tarczy" również gdzieś do pierścienia, więc nie na plac a na pierścień wewnętrzny. Tak?


Silvaster i Dael . Po wejściu schodami na górę skręciliście w prawą stronę, wschodnią. Dotarliście do budynku wykonanego z kamienia, a na jego murach były wydrążone symbole kowadła i młota. Drzwi nie było, dawno się rozleciały. weszliście do środka a waszym oczom ukazała się zrujnowana kuźnia. znajdowało się tutaj kowadło najpewniej ze stali, oraz młotki jednak bez trzonków. Nie było tutaj nic nadzwyczajnego, stary kamienny piec i waza najpewniej do wody zamiast wiadra. Ciekawą rzeczą były skórzane worki usytuowane obok pieca, rozrzucone w nieładzie z niewiadomą zawartością.

Melkior Tacticus, Szeklan i Creed Canue. dotarliście do znacznie większej budowli sięgającej dwóch pięter. Zaś kamienne schody prowadziły an górę do wejścia. Gdy weszliście do środka zobaczyliście zwyczajne puste pomieszczenia bez żadnej zawartości. były tam pokoje i sale. jedna była duża i znajdowały się w niej schody prowadzące w dół. Domyśliliście się, że było to najpewniej biuro, może sypialnie, na górnym piętrze, któż to wie...


Salazar patrząc na posąg i ściany niewiele rozumiał, zauważył jednak, zę schody prowadzące w lewo, w dalsze zabudowania są bardziej zachowane, lepiej. postanowił się tam udać. wchodząc po schodach dotarł do osobnych zabudowań iw szedł do nich. znalazł się na balkoniku innej budowli, innej sali. patrząc z góry dojrzał, ze jest to sala sądowa, gdyż poza miejscem z kamienia, znajdował się okrągły plac a dalej widownia. miejsce publicznych rozpraw. poszedł do schodów prowadzących w dół...

Dael:
//Creed poszedł z Melkiorem ;)

Dael:
Dael poszedł za Slivasterem. Drzwi nie było - Można się było tego spodziewać, ale nie wydaje mi się by mogło tu być coś interesującego Rzekł do Slivy. Wszedł ostrożnie  do środka, nie był pewien czy budynek był bezpieczny i podniósł jeden z worków, w środku znalazł ...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej