Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.
Nawaar:
Dhampir schował łuk oraz oczyścił swoje bronie sieczne o koszulę jednego z ludzi, po czym pochował je do swych pochw. Następnie zaczął przeszukiwać ciała tych, których zabił sprawdzając każdą kieszeń, przy okazji wyciągnął swoje żelazne strzały ze zwłok nie zapominając o dwóch nożach pozostawionych w czaszce i szyi przeciwników. W końcu gdy to zrobił, długowieczny rozpędził się przeskakując na okręt po swojej lewej stronie, po czym poszedł prosto do ładowni w poszukiwaniu czegoś cennego nim to reszta zabierze.
// Ile strzał i noży odzyskałem? Co znalazłem przy ciałach i czy w ładowni było coś cennego?
Creed Canue:
Creed schował swoją broń do pochwy i zaczął przenesić bandytów łapiąc ich za ręce a potem ciągnąć pod burtę, zniósł tak 5 piratów. Następnie zaczął przeszukiwać ich kieszenie i sprawdzał również i szyje. Złożył ich bronie na jedną kupkę a potem zaczął wyrzuczać ich za burtę, jeden za drugim aż w końcu wawalił ich wszystkich. Kolejne co zrobił to było przejście przez kładkę na drugi statek, najpierw zebrał wszystkie bronie na jeden stosik, a następnie zaczął ciągnąć piratów pod burtę.
Canis:
//odzyskujesz wszystkie noże i 4 strzały.
Silvaster, ładownia była zamknięta na klucz, były to drewniane drzwi, znajdowałeś się an okręcie, gdzie Salazar wchodził do kajuty kapitańskiej. Themo udałeś się do kajuty kapitańskiej, gdzie kapitana piratów zestrzelił Melkior. nie pomyślałeś, by wziąć klucz od kajuty z ciała, zatem tak sobie poszedłeś, ze patrzyłeś się w zamknięte na klucz wrota.
A przy ciałach piratów "szlag by to" nic nie było wartościowego.
Salazar nim wszedł do kajuty, wrzasnął do wszystkich.
- Wszystko co w ładowniach będzie i co wartościowe, idzie do wspólnego, równego podziału. Nie Melkiorze, to, że wziąłeś 8 najemników nie da ci większego łupu. - od razu odpowiedział, wiedząc, ze takie pytanie będzie pierwsze jakie usłyszy.
Przekręcił kluczem otwór w drzwiach i wszedł do środka. przeczesując biurko i regały w kajucie znalazł tylko klucz od ładowni. Zrezygnowany i lekko zasmucony wyszedł z kajuty kierując się pod pokład.
- Silvasterze, możesz? - zapytał podając klucz dhampirowi.
Nawaar:
Dhampir stanął przed zamkniętymi drzwiami do ładowni, cóż mógłby zrobić? Poszukać klucza, ale wtedy usłyszał kroki Salazara, który schodził na dół mówiąc o podziale łupami, co było bardzo słuszne.
- Czemu, nie. Odpowiedział biorąc klucz od smutnego jaszczura, by potem wsadzić go w dziurkę i przekręcić. Następnie chwycił za klamkę i otworzył je na oścież napawając swoje oczy skarbami.
- Salazarze a mogę zabrać zbroję kapitana dla siebie? Pewnie i tak potrzebna jej będzie naprawa, ale warto mieć taki okaz w kolekcji.
TheMo:
Niestety kajuta okazała się zamknięta. Dlatego też postanowił poszukać klucza. Oczywiście, mógł wejść tam siłą, wyważając drzwi, ale po co się męczyć. Znacznie wygodniej jest przeszukać ciało kapitana. ÂŁatwo było go znaleźć, gdyż został ustrzelony na swoim własnym statku. Kiedy dotarł do trupa w miękkiej zbroi zaczął przeglądać jego kieszenie i pozostałe skrytki, jakie miał przy ciele.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej