Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (41/184) > >>

Melkior Tacticus:
//Saluś, opisałem dobrze wedle mojej opinii, ale niech ci będzie.

Wizje pierdyzje, orkowie jakim wrednym trafem spudłowali ale to ich nie zraziło. Przeładowali kusze co trochę trwało i 6 z nich [Durshlak, Orgug, Borug, Shuzug, Xepug, Ginug]wystzreliło w stronę dogorywających i połamanych piratów celując w ich klatki piersiowe, pozostała dwójka wraz z Melkiorem strzeliła w resztę jeszcze walczących przeciwników. Elf trafił w oko, kolejny już raz. Jego dwaj orczy towarzysze zaś prosto w klatki piersiowe robiąc mielone z narządów wewnętrznych. 9 kolejnych ofiar leżało na deskach "Graala".

2x pirat (2 w pełni sprawnych, )

Nawaar:
Dhampir zobaczył jak sobie orkowie świetnie poradzili, więc nie postanowił zostawać w tyle, tylko dobył kolejnej żelaznej strzały i przystąpił do załatwiania dwóch ostatnich piratów z dystansu.
    Silvaster mając już strzałę umieszczoną na cięciwie wybrał delikwenta odwróconego twarzą do niego. Długowieczny postanowił trafić go w oko, bo raz był ciekaw jak to będzie wyglądać gdy oberwie humanoid w narząd wzroku a dwa chciał wyciągnąć strzałę z jego gałką oczną. Dlatego odczekał chwilę i wypuścił żelazny pocisk ze swych palców oraz cięciwy. Strzałą przeleciała kawałek trafiając człowieczynę prosto w oko. Dhampir usłyszał takie dziwne jęknięcie i mocne cofnięcie głowy pirata , po czym zauważył przewrócenie się człowieka na plecy. Grot strzały przeszył gałkę oczną uszkadzając tym samym nerwy narządu wzroku, co doprowadziło do ślepoty a zarazem śmierć, gdyż żelazny grot zdołał przebić się do mózgu zakańczając żywot wilka morskiego.
    Następnie długowieczny dobył kolejnej strzały i umieścił ją znów na cięciwie swego mithrilowego łuk leśnego elfa i mocno ją naciągnął mierząc do ostatniego pirata, który rozpoczął się wycofywać, bo już raczej na wygranie nie miał szans, ale niefortunnie dla niego było to, że szedł plecami do strzelca, który wykorzystał tą okazję do oddania następnego strzału. Dhampirowi, nie chciało już się bawić, więc wymierzył chwilę odliczając do trzech w swej głowie, po czym wypuścił strzałę. ÂŻelazny pocisk poleciał w stronę samotnego wilka morskiego trafiając go w potylicę. Miękka skóra oraz czaszka w tym miejscu, nie była żadną przeszkodą dla jego strzały, która doszła do mózgu zakończając jego pracę. Człowiek poleciał na ryj i wyzionął ducha.
Tak zakończyła się walka na okręcie, a Silvaster spoglądając ponownie w niebo dziękując bogini za przeżycie. Dziękuję, Pani za to, że wyszedłem z tego cało. Po czym zwrócił się do kapitana.
- To, koniec!

Pozostaje : 9x żelaznych strzał


0x pirat (0 w pełni sprawnych, )
     

Canis:
- ÂŚciągnąć białą flagę, wciągnąć flagę królestwa Valfden na szczyt. Przejrzyjmy ciała i sprawdźmy statki. Nadal nie toną, więc możemy sprawdzić ładownie. Kto może niech sprzątnie te martwe ciała mi z pokładu, trzeba zetrzeć tą krew nim mi posadzkę zniszczy. - Powiedział. Sam przy pomocy teleportacji, zniknął z pokładu w kłębach szkarłatnego dymu i teleportował się do ciała zabitego przez siebie kapitana. Zaczął przeglądać zwłoki. spojrzał na zakrwawioną szyję i zauważył łańcuszek. Sięgnął do niego i znalazł zawieszony tam klucz. Zerwał go. Udał się do miejsca kajut za sterem.

Darius wyciągnął spod pokładu dwa trapy, którymi można dostać się na okręty wroga.

Dael:
Elf zanim zaczął przeszukiwać podszedł do masztu i ściągnął białą flagę. Następnie wciągnął do końca flage królestwa i flagę Kapitana. Następnie Dael zaczął przenosić wszystkie ciała w stronę burt, w końcu po przeszukaniu musieli je wyrzucić.Przeniósł 4 z nich i  przeszukiwał. Robił to systematycznie, sprawdzając wszystkie kieszenie i z butami włącznie. Sprawdzał szyję i szukał wszytych kieszeni w których coś mogło by się kryć, robił to   bez pośpiechu. Po przeszukaniu trzeba umyć pokład Pomyślał. Przy zwłokach znalazł ...

TheMo:
Themo schował bronie po skończonej jatce. Dzisiaj dał wykazać się innym. Wrócił do ławki i wyciągnął spod niej kuszę. Nie miał okazji użyć podczas walki. Przynajmniej zaoszczędził amunicję. Wyjął bełta, by kusza przypadkiem nie wystrzeliła go w niewłaściwy cel. Zarzucił ją na plecy i poszedł pomóc Dariusowi. Razem z nim ustawili trap na jeden z wrogich statków, na który przeszedł. Wyciągnął miecz, bo zawsze mógł znaleźć się jakiś zbłąkany majtek. Pierwsze co zrobił to udał się do kajuty kapitana, gdyż tam najczęściej można znaleźć cenne rzeczy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej