Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (5/184) > >>

DarkModders:
Jaszczur mówił chwile ze starym kompanem. Czas mijał szybko a ludzi na statku zebrało się już troche. Silvaster poszedł gdzieś a jaszczur myślał nad tym co ich tam spotka. Demony? Wolałby nie. Może coś gorszego? O tym nawet nie myślał. Troche głupio to zrobił nie zabierając ze sobą szabli, która mogłaby mu się przydać nie raz na obcym lądzie. Wtedy na statek wszedł hrabia Salazar i zaczął swoją przemowe na temat podróży i obowiązków na statku. Chcąc lepiej słyszeć jego słowa podszedł bliżej miejsca na którym przemawiał. Po skończeniu przemowy jaszczur kiwnął głową i wypowiedział kilka słów do kapitana.
- Tak jest kapitanie.
Po tych słowach odszedł na bok by przejżeć swój oręż. Takie ekspedycje dodawały odwagi i hartu ducha. Tego było mu trzeba od ostatniej ekspedycji na Zuesh na której stracił ten hart ducha wraz z kończyną. Tak czasem bywa.

Melkior Tacticus:
Nie zapaskudzić okrętu tak? Elf skinął na swoich orków, warunki stawiane przez Salazara były znośne. Durshlak dobrze wyszkolił pozostałą siódemkę najemników. Byli karni i lojalni. I myli się przynajmniej raz dziennie. Melkior miał sprawę do Salazara, ze swojej torby z "gaciami na zmiane" wyciągnął grubą oprawioną w skórę księgę. Relikt po jego ojcu, znaleziony przez przypadek w rzeczach jakie otrzymał. Wszedł po schodkach na kasztel.
- Panie hrabio, można na chwile?

Dael:
Dael wszedł zadyszony na pokład, wiedział że ledwo zdążył na odbicie od brzegu. -Też bym chciał uczestniczyć w wyprawie Rzekłem zdyszany

DarkModders:
Jaszczur przechadzał sie po pokładzie. Wtedy po trapie wszedł na statek Lorn z szablą w ręku. Odszukał jaszczurke i podszedł do niego wołając.
- Szeklan, nie zapomniałeś czegoś?
Jaszczur odwrócił się i jego oczom ukazał sie jego niewolnik trzymający szable.
- Racja. Przyda mi się. Dzięki że ją przyniosłeś. - powiedział i odebrał ją od niego.

Lorn wolnym krokiem wyszedł z pokładu.

//Lorn przekazuje:

 Nazwa broni: Caved
Rodzaj: szabla
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuta z 1,25kg srebra o zasięgu 0,8 metra. Wygrawerowano na niej herb rodu Caved.

Canis:
- Witamy na pokładzie, pan Dael, tak? - Zapytał Darius wchodzącego Deala na pokład, w końcu musiał zapisać imię i ewentualne nazwisko, czy pochodzenie.

- Tak Melkiorze? O co chodzi? - Zapytał patrząc na ostatnie wturlane beczki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej