Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (27/184) > >>

Canis:
Sal rąbnął księgą o poręcz na statku a hałas rozległ się zagłuszając w jednym momencie graną muzykę.

- Dariusie, zapuścisz mi stosowny rytm... - powiedział do siedzącego na schodach najemnika z lutnią.

- Pani i panowie, nie jestem zbytnio utalentowanym bardem. Niemniej jednak chciałbym wam zaproponować wspólne zaśpiewanie chociaż jednej szanty. Może Abordaż. Refren leci tak...

   I znów abordaż, znowu, hej,
   Ardeńczyków lej po łbie.   
   Choć ardenol setkę armat ma,
   My nie boimy się.
   Więc szpadą tnij, nie przejmuj się,
   Niech spada łeb po łbie.
   Dalej, hej, a nie obejrzysz się,
   A on będzie już na dnie.   

- To co zaśpiewamy? - Delikatnie się uśmiechnął szczerząc ząbki. rytmu na razie nie było, bo poco, jeżeli nikt nie będzie chciał z nim zaśpiewać...

Creed Canue:
-A jak inaczej, śpiewamy. - zaczął - I znów aboradż, znowu, hej,...

Canis:
//www.youtube.com/watch?v=ZmTzCLKvUzw
Darius zaczął grać w rytm tej piosenki, a Salazar śpiewać...

- Na statek zaciągnąłem się,
Gdym dzieckiem jeszcze był,
ÂŻeglować chciałem pośród mórz
Do końca moich dni.   
A okręt najpierw piekłem był,   
Lecz niebem mi się stał,   
Na topie flagę Valfden i
Dwie rodowe miał....

-  I znów abordaż, znowu, hej...

Melkior Tacticus:
Melkior tupał w rytm szanty wolno popijając alkohol, nie śpiewał z prostej przyczyny. Jego umiejętności wokalne były żadne, ot cała filozofia. Powoli chciało mu się spać, może to przez wóde?

Dael:
Dael jako elf o dość dużych umiejętnościach wokalnych zaczął śpiewać :
-I znów abordaż, znowu, hej,
  Ardeńczyków lej po łbie.....   

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej