Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledzić zabójcę
Nicholas:
Wszędzie w okół panowały ciemności, mrok i zło władały pomieszczeniem, współistniejąc w tym chaosie. Właśnie pośród tej "istoty", odezwał się głos, jakby znajomy, ale jednocześnie nieznany.
- Przyjaciel Twego przyjaciela, wróg wroga, ojciec brata jego matki, mającej syna, który z kolei jest wujkiem Twojego dziecka.
Silion aep Mor:
Krasnolud rozejrzal sie lecz nie mial po czym. Wszedzie wokol bylo ciemno jak w ... najglebszych ciemnosciach. Wsluchiwal sie w glos osoby. Byl znajomy lecz nieznany. Sil zasmial sie w duchu slyszac te slowa. - Troche nietrafiony opis. Bo wiesz lub nie, nie mam dzieci. Ani nawet kobiety. Tak wiec, czemu mnie uratowales?
Nicholas:
- Czemu go uratował?
- Kto go uratował?
- Jak go uratował?
Inne głosy niespodziewanie odezwały się z każdej strony, jakby.. rozpływając się po wnętrzu. Ktoś Cię otaczał.
- ÂŻycie, życie jest nowelom. Raz przyjazną, a raz wrogą...
Silion aep Mor:
Krasnolud uslyszal jeszcze 3 glosy, zmarzszczyl brwi. Wsluchiwal sie w glos mezczyzny.
- Ehh... Mozecie zaswiecic swiatlo? Nie zwyklem rozmawiac z obcymi w totalnych ciemnosciach. A jaka w tym przypadku bedzie nowela dzisiaj dla mnie? - zapytal.
Nicholas:
- Czymże jest światło, w mocy mroku? Czymże jest mrok bez światła? - kolejny głos rozległ się, tym razem zaraz koło twojego ucha. Zobaczyłeś jakiś ruch.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej