Tereny Valfden > Dział Wypraw

Fałszerstwa

<< < (7/53) > >>

Mohamed Khaled:
Kruk na szczęście nie wypuścił ostrza z ręki, co dało mu idealną sposobność by pozbyć się pierwszego z zębaczy. Czym prędzej obrócił swe ciało na plecy i zamachnął się najlepiej jak potrafił. Ostrze posunęło w górę, potem po ciele. Bestia została trafiona, szkarłatna ciecz (?) pociekła na ubrania czarnego. Gdy bestia odskoczyła do tyłu, on szybko wstał ze śniegu i dołożył kolejną dawkę ciosów... Ostrze zagłębiło się kilkukrotnie w ciele, zabijając bestię na dobre.

3x Zębacz - w tym ranny.

DarkModders:
Zębacz zrobił dwa kroki w tył i osunął się na ziemie martwy. Musiałeś szybko reagować kolejny zębacz w tym czasie zamierzał wgryźć się w ciebie. Drugi zaś zamierzał zagryźć cie. Kontem oka zobaczyłeś w oddali pochodnie, zbliżała się do ciebie w szybkim tempie.

//Osoba biegnąca z pochodnią jest 80 metrów od ciebie.

Mohamed Khaled:
Teraz nie było czasu na zabawę. Zrobił zgrabny unik, skacząc na bok i robiąc przewrót. Pierwsza bestia rzuciła się na niego z rozpędem, rozdziabując szeroko paszczę. Kruk szybko się odsunął i dał zwierzeciu przebiec koło niego. Skorzystał jednak z sposobności i gdy ta była koło nie, zamachnął się potężnie kataną, raniąc bestię dość głęboko... Padła martwa na ziemie, ryknęła w ostatniej rozpaczliwej próbie i skonała na dobre.. Zostały jeszcze dwie.

2x Zębacz - w tym ranny.

DarkModders:
Wtedy poczułeś że jedna na ciebie skoczyła rozcinając ci peleryne i skóre. Rana nie była zbyt głęboka, miała średnice 6 cm a głęboka na 5 cm. Osoba biegnąca z pochodnią była coraz bliżej. Wbiła w śnieg pochodnie i przeładowała broń. Było to słychać.

//Zmień status swojej peleryny na uszkodzoną.

Mohamed Khaled:
Choć rana nie była głęboka, bolała. Szkarłat ciekł po plecach Kruka, gdy ten obolały chwycił swój miecz i przeturlał się na bok. Chciał wstać, naprawdę. Ale bolało, drobniutka rana to to nie była. Pięć centymetrów głębokości, ot co!
Zwierze które go zraniło, szykowało się do jedzenia. To był jeden problem... A drugi? Tajemniczy człek, z pistoletem - muszkiet albo skałkowy - który nie dość, że zabije potwora, to może zabić i jego.
Mohamed bacznie obserwował stwora, choć był lekko zamroczony.. Gdy ten przymierzał się do śmiertelnego ciosu, chwycił mocniej katanę i zamachnął się potężnie na bestie, wbijając ostrze w paszczę.. Przeszło na wylot.

1x Zębacz - ranny

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej