Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
Mohamed Khaled:
Zamarł w jednym momencie, spoglądając ukradkiem na strażnika. Być może zaraz zaśnie, a jeśli nie. No cóż, walka też jest dobra. Jak będzie trzeba, tych czterech wyrżnie po cichu. Straż przy kuferku była tak nawalona, że nawet dziecko ich pozabija...
DarkModders:
Strażnik spojrzał na ciebie i z dziwną miną wybełkotał te słowa:
- Zbyszek, tylko nie wychlej wszystkiego bo popamiętasz.
Po tych słowach z powrotem zasnął. Usłyszałeś także głosy na korytarzu, ktoś z kimś gadał.
Mohamed Khaled:
Zasnął. Uff.. Kruk odetchnął głęboko, choć była to jedynie chwila. Tym razem usłyszał głosy na korytarzu. I, bynajmniej, nie były to głosy nietrzeźwych strażników. Chwycił szybko kufer, podnosząc go. Umięśnione ciało niekiedy się przydawało. Musiał pamiętać, by nie omijać żadnego z treningów.
Kufer, trzymając go już w dłoniach, przeniósł w stronę szafy. Ze względu na zawartość (lub ciężkość), szedł powoli i ostrożnie, nie chcąc zbudzić niepotrzebnych strażników. No, przynajmniej zyskał nowe imię. Zbyszek...
Wsunął kufer do szafy, potem w głąb tunelu. Zamknął za sobą drzwi, nałożył szybko swoje wyposażenie i... zaczął się przepychać. Po cichu, rzecz jasna.
DarkModders:
Udało ci sie przejść bez żadnego obicia kufra. Skrzynia ledwo weszła w tunel wydrążony przez Mosiężną Dłoń. Zostało go teraz bezpiecznie dostarczyć w ręce szajki.
Mohamed Khaled:
//W jakim miejscu znajduje się moja postać?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej