Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
DarkModders:
Jeden ze strażników przeciągle zachrapał jednak nie obudził sie. Udało ci sie bez przeszkód powrócić do szafy. Ku twojemu zdziwieniu szkatułtka była dosyć ciężka jak na swoje rozmiary.
Mohamed Khaled:
Szybko zmierzył wzrokiem szkatułkę którą trzymał w dłoni. Miał ukraść kuferek z kosztownościami. A co, jeśli ten akurat znajduje się w jego ręce? Może nie musi się wracać, by sprawdzić. Sprawdził, jaką mniej więcej ma długość ten kuferek.
Jednocześnie w głowie układał już plan ucieczki. Skoro Brandicowi się udało, to i jemu się uda. Chociaż kuferek... no, to może być delikatne utrudnienie.
DarkModders:
Szkatułka, którą trzymałeś była mała. Po potrząśnięciu dało sie słyszeć monety, było ich sporo. Teraz jedyne co ci zostało to skraść kufer. Do powrotu burmistrza zostało 10 minut. Miałeś mało czasu.
Mohamed Khaled:
//Bez jaj, że 50 minut oglądałem szkatułkę xD
Wyszedł z szafy, zostawiając tym samym kuferek w środku. Po cichu, na palcach, przekradł się przez pokój, uważając by nie zbudzić strażników. Jego celem był kufer. Cholernie ciężki, jak sądził. Cholera, jak on go wyniesie przez ten tunel?
Będąc przy wieku skrzynki, sprawdził czy jest otwarte. Chciał sprawdzić, co jest w środku.
DarkModders:
//Siedziałeś tyle w szafie wcześniej ;)
Wieko skrzyni było zamknięte na kłudke. Skrzynia była zrobiona z dębowego drzewa. Kiedy sprawdzałeś skrzynie jeden ze strażników poruszył sie i otworzył oczy. Był na porządnym kacu i ledwo co kontaktował ze światem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej