Tereny Valfden > Dział Wypraw

Fałszerstwa

<< < (40/53) > >>

DarkModders:
Droga wydawała sie bez końca. Nagle zobaczyłeś światło przy jednym z zakrętów tunelu. Było jaskrawe i oświetlało ci część tunelu. Do twoich uszu dobiegły śmiechy i głosy. Czyżby kolejni strażnicy?

Mohamed Khaled:
Ilu? ILU?! Ten burmistrz to bogacz musiał być, skoro cały garnizon straży załadował w ten dom. Nie możliwe, żeby gwardia miejska strzegła jego domu tak pilnie bez większego celu. Coś w tej skrzyni musiało być ważne. Na tyle ważne, że członkowie Wilków, ani Mosiężnej nie starali się jej zdobyć. To mogło ich zdradzić, co nie podobało się ich przywódcom....
Przeczołgał się w stronę światła, niczym człek odchodzący z tego świata i zerknął, czy aby na pewno się nie przesłyszał. ÂŚmiechy.

DarkModders:
Przeczołgałeś sie bliżej, wtedy lepiej usłyszałeś głosy.
- Mark, burmistrz powinien nam więcej płacić za pilnowanie skrzyni. - powiedział kopiąc w nią.
- Liczy sie że wóde stawia i nie narzekaj tyle, za tą skrzynie moglibyśmy pływać w złocie.
- Taa... Prędzej by nas powiesił na pierwszej lepszej brzozie niż zdążylibyśmy to sprzedać. - powiedział do Marka. Wtedy usłyszałeś skrzypienie drzwi. Ktoś wszedł, chyba komendant.
- Znowu kurwa chlejecie!? Brać sie kurwa do roboty i to już. Ktoś nam łaził po archiwum, pilnować sie.
Po tych słowach wyszedł a drzwi sie zamknęły.

Mohamed Khaled:
To było utrudnienie dla jego roboty. Potencjalni przeciwnicy zawsze byli w takich sprawach upierdliwi. No i fakt, że dał się w tak głupi sposób nakryć... Wiedzą, że tu jest. Będą teraz czujniejsi. Ale czy to oznacza, że nie da rady? Musi tylko obmyślić idealny plan...
Przyczołgał się bliżej i starał się dostrzec szczegóły. Jakieś dodatkowe wejścia, jakieś ukryte miejscówki.. Rozmieszczenie strażników też chciał dojrzeć...

//Nie wiem, czy jest tam jakaś kratka, czy słyszę to po prostu przez ściany tego tunelu.

DarkModders:
Podczołgałeś sie do dziury w suficie, która była dobrze ukryta dla oczu strażników. Zobaczyłeś dwóch strażników siedzAcych przy stole i dwóch stojących obok drzwi i okna. Wszyscy po wyjściu kapirltana wrócili do swojej popijawy. Musiałeś czekać. Widać było że jeden z nich jest już dobrze nachlany. Biuro było wystrojone na bogato, portrety na ścianach, złota szkatułka na biurku i... drewniana skrzynia w kącie. Była ogromna i zgadzała sie z opisem jaszczura. Zauważyłeś też otwarte okno a także mały schowek.

//Jest 5:35. Jest słoneczna pogoda, do powrotu burmistrza zostały 2 godziny.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej