Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mieszkańcy Ysery
Funeris Venatio:
Adept zapomniał, że należy się rozejrzeć w lewo, prawo i znowu w lewo. A to dlatego, że jak się patrzył w prawo, to coś mogło zacząć z lewej nadciągać. No ale na szczęście nic i tak nie jechało, więc nie było żadnych różnic. Taka tam tylko ciekawostka...
A Devristus wreszcie doszedł do celu swojej podróży, wartej 5 grzywien tygodniowo wioski o wdzięcznej nazwie Ysera.
Wieś Ysera położona jest w gminie Utamin na terenie hrabstwa Maer. Zostało ulokowane na zachód od stolicy tejże gminy, miasta Utamin, niedaleko głównego gościńca biegnącego prosto na północ. Miejscowość ta została założona przez ówczesnego barona tegoż dystryktu, Funerisa Venatio, który założył w okolicy plantację chmielu i jęczmienia. Korzystając z krystalicznie czystej wody spływającej z pobliskich, niczym nie zanieczyszczonych potoków, udało się uzyskać świetne warunki do założenia lokalnego browaru, który kusi swoją atrakcyjnością, dodatkowo zwiększając prestiż i majętność pobliskiego miasta. Stylem architektonicznym Ysera nie wyróżnia się niczym na tle innych wiosek regionu. Proste budynki, raczej funkcjonalne niźli pięknie zdobione, służą konkretnym celom, a nie cieszeniu oka. Zbudowana została na planie kwadratu, z centralnie osadzonym rynkiem, do którego prowadzi główna droga ze wschodu podłączona traktem z prężnie uczęszczanym gościńcem. Wokół znajduje się jedyna karczma, serwująca specjały z lokalnego browaru o tej samej nazwie i tutejszej piekarni prowadzonej przez piekarza Krula Morisona. Tuż obok mieści się dom organu wykonawczego, ustawodawczego, a i pewnie sądowniczego tej wioski, czyli posiadłość sołtysa. Postawiony na to stanowisko Alan z Raschet mieszkał w dwupiętrowym domu, z solidną murowaną podmurówką i sporym ogrodem otwierającym się na zachód. Po północnej stronie miejscowości, poprzecinane kanałami irygacyjnymi zasilanymi ze strumieni, znajdują się pola jęczmienia, z którego wyrabia się słód i zasila się w mąkę miejscową piekarnię. Od południa ciągną się uprawy chmielu, znajduje się tam również browar Kormoran i młyn przerabiający ziarno na mąkę.
YSERA
Devristus Morii:
Zgodnie ze słowami handlarza plackami jęczmiennymi Devristus udał się na poczukiwanie karczmy. Szukał głośnego miejsca, gdyż hałas jest znakiem rozpoznawczym karczm.
Funeris Venatio:
Devristus stał dokładnie naprzeciwko niej. Skąd wiedział? Ano bo był mądry. Ale też dlatego, że, tak jak zauważył, było trochę głośno, przed wejściem przywiązano kilka koni i stał wóz kupiecki. No karczma jak znalazł. A i piwem jak świetnie pachniało...
Devristus Morii:
Postanowił wejść do tego domu pijaństwa i świetnej zabawy. Kiedy minął prób i znalazł się w środku oniemiał. Mimo tego co opowiedział mu handlarz placków jęczmiennych i wnioskując z jego nastroju, mag sądził, że tu też będzie smutno i źle. Jednakże alkohol czynił swoje i rozweselał porządnie to towarzystwo.
Funeris Venatio:
Może nie byli jakoś niewiadomo jak rozentuzjazmowani, ale na pewno nie było im smutno i raczej z radością popijali wyśmienity trunek i podjadali przednie jadło. Gdy Devristus wszedł do karczmy, nikt specjalnie nie przejął się jego widokiem. Nie było to miejsce z tych, gdzie gdy wchodzisz przez próg, to czujesz się jakbyś już szukał sobie trumny albo zaczynał na nowo odkładać wszystkie utracone miedziaki z sakiewki przy pasie.
Naprzeciwko wejścia, za drewnianą ladą, stała karczmarka. Naprawdę urodziwa kobieta o jeszcze urodziwszym biuście, który krzyczał w niebogłosy, chcąc uwolnić się z okowów czarno-białej sukienki.
Barbara Perroni
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej