Tereny Valfden > Dział Wypraw

Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże

<< < (5/33) > >>

Armin:
- Dziękuję. - powiedziała Armin i zabrała sie do jedzenia. Talerz został wyczyszczony po kilku minutach. Okazało się, że gulasz z dzika jest naprawdę dobry. Maurenka cały ten czas rozmyślała o opowieści starca. Czy to możliwe, że odnajdzie smoka? A może była to zwykła bujda? Tak rozmyślała popijając miodowe piwo. Kiedy skończyła posiłek wyciągnęła z mieszka odliczone pieniądze.
- Mam dla pana 10 grzywien. - powiedziała do karczmiarza. - Zatrzymam się tutaj na jedną noc. - Armin położyła pieniądze na stole. - Mam jeszcze małe pytanie. Czy w górach na północ dzieje się coś niezwykłego? Chodzi mo o jakieś plotki na ten temat. - spytała mężczyzny mając nadzieję, że odpowiedź będzie konkretna.


257-10= 247grzywien

Silion aep Mor:
Karczmarz zabrał pieniądze z lady po czym pomyślał chwile.
-  Hmm... No cóż panienko z tego co się orientuje i sobie przypominam to powiadają iż tamtejszy nieaktywny od niepamietnych czasów wulkan wybuchł. Erop... Erupc... A pieprzone fachowe gadanie, wybuch był tak potezny iż spalił wioski położone u stop gory, ale to delikatna sprawa. Jak chcesz sie wiecej dowiedzieć zapytaj Erena. To ten wielki jaszczur przy kominku. Dla ciebie informacje były gratis. - zdawało ci się że twój rozmowca puścił ci oczko. Karczmarz zabrał pustą miskę i zaniósł ją do mycia na zaplecze, wrocil po chwili i rzekł. -  Prosze tutaj masz klucz do czwórki. - dal ci klucz po czym dodał. -  Pokoje sa na gorze. Idz schodami po lewej na góre, pozniej trafisz. - wskazal ci reka schody. -  Milego wieczora życze panience.

Armin:
- Dzięki za informacje. - odpowiedziała karczmiarzowi po czym wzięła kluczyk. Zeszła ze stołka i obróciła się. Wzrokiem szukała kominka, a przy nim jaszczura. Kiedy go znalazła zaczęła podążać do niego spokojnym krokiem. Mijała stoły pełne kufli z chmielowym trunkiem, a obok nich radosnych niziołków. Armin uśmiechnęła się na ten widok. Gdy doszła do jaszczura, stanęła obok niego i powiedziała trochę niepewnym głosem:
- Czy ty jesteś Eren? - nie czekając na odpowiedź powiedziała - Karczmiarz powiedział, że masz informacje o wulkanie na północy. Mógłbyś bardziej mi o nim opowiedzieć? - spytała się jaszczura najmnilszym głosem, jaki udało jej się z siebie wydobyć.

Silion aep Mor:
- Kim ty wogole jestes i dlaczego mam ci wogole cokolwiek mowic? Ach ten karczmarz stanowczo za dużo papla. - jaszczur wstał i odwrócił się w twoją strone. - Tak jestem Eren ale to imie i tak ci pewnie nic nie mowi. Czemu interesujesz sie wulkanem? To sa gory a nie pustynia, spadaj mała. - poczułaś że jaszczur nie chce ci pomóc, postanowiłaś iść spać, gdy zmierzałaś w kierunku schodów zaczepił cie krasnolud. -  Eee mała widze ze jaszczur cie splawil, nie miej mu tego za złe nie moze sobie poradzić ze swoja innością. Eren zawsze tak traktuje nowych, bo wiesz mozna powiedziec ze on tu zamieszkał, to spoko gość postaw mu flaszke gorzałki a odszczeka wszystko złe co powiedział w twoim kierunku. A teraz napij sie ze mną. Za twoje zdrowie! - rzekl podajac ci kieliszek napelniony gorska krasnoludzka przepalanka.

Armin:
- Dobre i to. Dzięki. - powiedziała Armin i przechyliła zawartość kieliszka do buzi. Skrzywiła się, ale potem odczuwała pewnego rodzaju ulgę. Czuła jak ciecz przeleciała przez jej przełyk rozgrzewając przy tym cały organizm. Przysiadła się do krasnoluda i zaczęła rozmowę:
- Przepraszam, że się wtrącam, ale dlaczego Eren tutaj zamieszkał? Nie ma rodziny albo przynajmniej jakiegoś kumpla? - zapytała nowo poznanego mężczyznę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej