Tereny Valfden > Dział Wypraw
Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Armin:
Armin była w centrum miasta i od dłuższego czasu nie miała nic do roboty. Postanowiła więc, że wyruszy do Atusel na 'wycieczkę krajoznawczą'. Nie znała dobrze tego miasta i chciała odpocząć od dziwnych tajemniczych listów lub zagadek. Wzięła najpotrzebniejsze rzeczy i spokojnym krokiem skierowała się w wcześniej założone miejsce. Miała cichą nadzieję, że droga minie jej przyjemnie. W końcu chwila odetchnienia... Ostatnio jestem strasznie zapracowana, powinnam zrobić sobie mały urlop.
Nazwa wyprawy: Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Prowadzący: Silion aep Mor
Uczestnicy: Armin
Warunek dołączenia: Walka dowolna bronią na 50%
Silion aep Mor:
Armin wyszła z Efehidon i szła przed siebie, po jakichś 40 minutach wędrówki które ciągły się młodej Maurence jakby były latami z zamyślenia wyrwał ją głos mężczyzny.
- Hej złociutka podejdź tutaj! Posłuchaj historii o "Ostatnim gniewnym", gwarantuje że nie pożałujesz.
Mężczyzna miał około 70 lat, 1,80m wzrostu, długie siwe włosy do ramion, niebieskie oczy, ubrany był w poszarzałą, gdzie niegdzie podarta długą szatę, stał na wielkim kamieniu, przy jego stopach leżał bochenek chleba a obok kamienia mosiężna miska z wodą. Człowiek wydawał ci się sympatyczny a w jego oczach było widać inteligencje. Nieśmiało podeszłaś bliżej.
Armin:
Staruszek wygląda ciekawie, ale opowieści nie specjalnie chce mi się słuchać. Ale z drugiej strony chwila wytchnienia przyda mi się, a opowieść jakoś zniosę... Armin podeszła do mężczyzny i usiadła przy nim i westchnęła.
- Złociutka czeka na fascynująca historię. - powiedziała czarnoskóra. - Liczę na to, że to nie będzie strata ani mojego ani pańskiego czasu. - dodała cicho kobieta. Oparła się o kamień i zamieniła się w słuch.
Silion aep Mor:
- A więc słuchaj. - zaczał. - "O ostatnim gniewnym". W zamierzchłych czasach gdy tym światem rządzili bogowie Innos, Adanos i Beliar a po ziemi chodziły smoki zrodziła się przepowiednia o ostatnim gniewnym, mówiła ona że gdy nastąpi przesilenie domeny Beliara do tego świata przybedzie wysłannik samego Innosa tytułowy Ostatni Gniewny aby powstrzymac nadciągające pomioty mrocznego boga. Ale świat dalej toczył się swoim rytmem aż do czasów wielkiej bitwy pomiedzy bogami Innosem i jego bratem Beliarem, wtedy wysłannik Innosa zabił bestie. W późniejszym czasie bogowie zniknęli z tego świata a wszyscy zapomnieli o przepowiedni. W najbliższym czasie nastąpi takowe przesilenie a wysłannik Innosa przybędzie lecz niestety osłabiony gdyż Innos wciaz czuwa nad tym światem lecz juz nie z taką mocą jak niegdyś. - odchrząknął po czym kontynuował. - Mam dla ciebię propozycje zrobisz coś dla mnie, oczywiście nie za darmo, zapłacę ci gdy wrócisz. Podobno w górach kilkanaście kilometrów na północ które mogąbyć nieaktywnym wulkanem kręci się wielka skrzydlata istota, podejrzewalnie smok, sprawdzisz to i zdasz mi raport. Chce osobiście się przyjrzec tej bestii. To jak złociutka pomożesz starcowi?
Armin:
Armin wysłuchała ze spokojem opowieści starca. Nawet przypadła jej do gustu, kobieta lubiła smoki i inne legendarne stworzenia.
- Dziękuję za jakże ciekawą opowieść. - powiedziała trochę sarkastycznie. - Czyli po prostu mam sprawdzić co robi domniemany smok? Zrobię tak, że nawet nie zdąży pan zagadać kolejnego wędrownego. - dodała maurenka, wstała i skierowała się tam, gdzie wskazał jej starzec. Szła spokojnym krokiem wydeptaną ścieżką.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej