Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
To państwo zasługuje na to, by je ocalić. Kontynuuj moje dzieło!
Karczmarz:
- Znowu Ty. Herbatki? Zaśmiał się karczmarz.
Canis:
- Nie tym razem. - Powiedział lekko skacowany po wypalonych fajkach.
- Przybywam z niecodziennym zamówieniem. Miałem kupić... - Przeciągał zerkając na jeden z pergaminów, tak, aby rozmówca, nie dojrzał treści, w końcu nie miał żadnej listy zakupów, tylko karteczki z fragmentami zagadki. - Kredę lub węgiel, jakiś mały kawałek, do pisania, rysowania... oraz kilogram soli, chyba lubi słone potrawy... Dostanę to u ciebie? Ile płacę?
Karczmarz:
- Sól jest tu droga, a Ty chcesz jeszcze kilogram. Możesz wziąć sobie węgielek z pieca na zapleczu, ale za sól chce 35 grzywien.
Canis:
- W porządku. Proszę to 50 grzywien. - Powiedział wyjmując 50 z sakwy, dając tym samym te 15 napiwku (za bryłkę węgla)
Poszedł na zaplecze, jak wskazał karczmarz i sięgnął po bryłkę węgla w miarę małą, mniej więcej wielkości pięści. Czekał zatem jeszcze za solą od karczmarza.
//Proponuję takie statystyki węgla:
Nazwa: Bryłka węgla
Opis: Bryłka węgla kamiennego wielkości zaciśniętej pięści - dobra, alternatywna rzecz do rysowania lub pisania w spartańskich warunkach.
Umiejscowię ja w miejscu ekwipunku nr 4 (na korpusie)
Sól zamierzam założyć w ekwipunku nr 1 (przy pasie), glejt przenieść na pozycję nr 3 (przy pasie i kostce)
Karczmarz:
Oto Sól. Zadziwiasz mnie jaszczurko, najpierw herbata, teraz sól i węgiel.
//Ok.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej