Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

To państwo zasługuje na to, by je ocalić. Kontynuuj moje dzieło!

<< < (9/9)

Canis:
Schował broń i złapał szponami za włosy odciętą już głowę Gomeza.

Jaszczur zerwał połączenie ze zjawami, nie były mu potrzebne więcej, przynajmniej teraz. Zjawy momentalnie utraciły zdolność, do służenia i powróciły do świata astralnego.

Rzucił pergamin w szkarłatną ciecz wypływającą z ciała Gomeza. Po czym przypomniał sobie znane już sobie miejsce, dziedziniec wizji w Bractwie Apriala. Znał odległość, była mniejsza niż 500 kilometrów... Zatem skupił energię magiczną na swoim ciele, wyczuwając drobiny. Skojarzył miejsce, w którym zamierzał się pojawić, by w następnej sekundzie teleportować się. Ciało zostało rozbite w całości wraz z zabraną głową, na atomy, by niemal momentalnie  każda z osobna została przetransponowana do nowego miejsca i złożona w całość. Całemu procederowi rozczłonkowania i złożenia ponownego towarzyszyła piękna, szkarłatna mgiełka spowijająca ciało w momencie czynu.

Hope:
W Bractwie Apriala odnalazł cię staruszek z antykwariatu. Nie wiedziałeś skąd się tam wziął i jakim cudem dowiedział się, gdzie cię szukać. Przez to jego obecność stałą się dla ciebie jeszcze bardziej niepokojąca.
- Witaj Salazarze. Zanieś to Charonowi, oczekuje ciebie w ruinach wieży paktu.

Canis:
- Tak też zrobię zatem... Będę musiał przemyśleć jak przemycić to przez Portal bez wzbudzania podejrzeń.

Hope:
- Bywaj.


Wyprawa zakończona
Salazar wyruszył do kolonii karnej prowadzony przez tajemnicze zapiski, które doprowadziły go na skraj człowieczeństwa, z powodu morderstwa do jakiego się dopuścił. ÂŻądza potęgi, potęgi dostępnej jedynie w mrocznym pakcie ślepo kierowała magiem do potwornych czynów. Sam chyba nie był świadom tego jakiego człowieka zrobiło z niego prawo cienia. Zadanie zostało wykonane, mógł wrócić do znanych mu ścian, zimnych komnat i unoszącego się zapachu krwi. Typowa sala laboratoryjna magów i ich eksperymenty. Dla kogoś z glinu byłoby to przerażające wspomnienie. Dla Salazara, było jednym z lepszych. Charon czekał na niego w ruinach wieży. - Dlaczego czeka tylko na nielicznych? - Pomyślał. - Może tylko my go widzimy? Arcanum Coetus pozostawało tajemnicą.


Salazar Trevant
Aktywność: 1 srebrny  talent
Opisy: 1 złoty talent
Aktywność: 3 srebrne talenty

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej