Tereny Valfden > Dział Wypraw

Burdel na kółkach

<< < (10/15) > >>

TheMo:
Nadja trochę odsapnęła a następnie wstała. Nie krępowała się brakiem ubrań. Taka jej natura. Podeszła do stolika nadal kusząco ruszając pośladkami podczas chodu. Odkręciła karafkę i nalała czerwonego wina do dwóch kieliszków. Wzięła je i wróciła do łózka. Usiadła na skraju i podała jeden z nich tobie, a z drugiego sama uszczypnęła łyczka. Jej twarz nadal była czerwona. Odgarnęła blond włosy na plecy, by nie opadały jej na piersi.
- Cóż, to jest najnowszy przybytek w tej branży. Niestety nie przyjęli nas ciepło. Może ze względu na to, że część dziewczyn odeszła od swoich poprzednich pracodawców by robić tutaj. Sama przyszłam z ulicy. Muszę ci powiedzieć, że Cyppir o nas dba. Mamy bardzo dużą swobodę. Dodatkowo funduje nam co tylko chcemy. Oczywiście w granicach rozsądku. Niestety to komuś się nie spodobało i jedna z naszych koleżanek została dotkliwie pobita przez swojego byłego szefa. Leży teraz w szpitalu. Jakby tego było mało budynek został obrzucony kamieniami i trzeba było wprawiać nowe okna. Ktoś inny podłapał pomysł i zrobił odwet na innym zamtuzie. I tak się ta wojna zaczęła. Już żadna z nas nie wychodzi na ulice bez ochrony. Jeśli chcesz wiedzieć więcej idź do Cyppira.
Wyjaśniła sytuację bawiąc się kieliszkiem. Kiedy skończyła napiła się kolejnego łyka.

Adaś:
Spokojnie popijałem wino, równocześnie słuchając historii Nadji, oraz głaskając ją po udzie. Moja mina wyrażała ewidentne zamyślenie, burdelowe wojny nie były codziennością, a ponad to nie wiadomo o co tu chodziło....choć znając życie na pewno chodziło tu o pieniądze i to na pewno nie o jakieś niskie kwoty.
Kiedy Blondynka skończyła swoją historię, wstałem z łóżka i powoli zakładając spodnie a potem buty powiedziałem:
-Odpocznij sobie chwilę, ja skoczę do Cyppira zamienić z nim dwa słowa i do Ciebie wrócę. Tylko grzecznie tu czekaj i nigdzie nie wychodź.-Ostatnie słowa wypowiedziałem pochylając się i całując ją w czoło, a co nawet prostytutce należy się miły gest! Następnie zszedłem na dół i powiedziałem w kierunku znajdujących się na dole Panów:
-Chciałbym porozmawiać z Cyppirem jeśli łaska

TheMo:
Niziołek wstał od baru.

- Ja jestem Cyppir. Wiedz, że w burdelu nie ma nic za darmo, ale skoroś Bękart to ci odpuszczę. Pewno znasz sytuację, skoro przychodzisz do mnie. Liczę, że mi pomożesz.

Adaś:
Coś mi tu nie grało, skrzyżowałem ręce na klatce piersiowej, lecz moje mięśnie były naprężone i gotowe w razie czego. Gotowość tą wywołały słowa niziołka, na które nie wahałem się od razu otwarcie zareagować:
-Niby skąd założenie że jestem jednym z Bękartów?

TheMo:

- Długa historia. Znam was, znam waszego przywódce, znam Jacka, znam Samuga i kojarzę każdego kto był u was jeszcze jak byliście w kanałach. Dobrze się z wami interesy robi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej