Tereny Valfden > Dział Wypraw

Burdel na kółkach

(1/15) > >>

Adaś:
Nazwa wyprawy: Burdel na kółkach
Prowadzący wyprawę: Themo
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Adaś
Było już ciemno, kiedy przekroczyłem bramy Atusel wraz z moim wierzchowcem. Szybko odprowadziłem go do stajni, po czym postanowiłem poszukać jadła i noclegu. No i ewentualnej rozrywki, tak więc swoje kroki skierowałem do portu, a dokładniej do jednej z licznych portowych tawern.
Gdy tam dotarłem, grzecznie sobie usiadłem w ciemnym rogu przybytku i oczekiwałem na moje zamówione piwo i kurczaka.

TheMo:
//Popraw błąd ortograficzny w nazwie :P.

Ulice były nieco pustawe. Gdzieś tam błąkali się ludzie, jedni szli normalnie, inni już slalomem. Po drodze zobaczyłeś w ciemnym zaułku obściskującą się parę. Jednak te rzeczy były całkiem normalne w tym mieście, więc udałeś się do ulubionego przybytku większości osób.
Karczma przeżywała swoje złote godziny. Robotnicy zmęczeni pracą i narzekaniem swych żon postanowili udać się do ulubionego miejsca spotkań w celu konsumpcji wyskokowych trunków i pogłębiania kontaktów towarzyskich. Głównie dało się usłyszeć dwa czasy: kiedyś było lepiej i jutro będzie gorzej. Wśród tej całej wrzawy twoje oczy lovelasa wypatrzyły jedną, skąpo ubraną kobietę. Mógłbyś rzec, że i jej wzrok był skierowany w twoją stronę. Wydawało ci się, że puściła ci oczko. Nic dziwnego, skoro wszedłeś tutaj w dobrej zbroi i z arsenałem przy sobie. Wyglądałeś na najbogatszego z nich. I pewno taki byłeś. Obok dziewczyny stał dobrze zbudowany mauren, który odganiał zbyt pijanych zalotników. Te widoki zostały przysłonięte przez karczmarza, który przyniósł na tacy kurczaka i piwo. Wyłożył to wszystko na stół przed ciebie i rzek swoim niskim głosem.
- Pięć grzywien.
Wyciągał do ciebie ubrudzoną w tłuszczu otwartą dłoń.

Adaś:
Powoli odliczyłem pięć grzywien i wręczyłem je karczmarzowi. Z racji że sam karczmarz się pofatygował do mnie, a nie posłał jakieś dziewki, postanowiłem pociągnąć go za język. Tak więc odchrząknąłem sobie i bardzo uprzejmym głosem zapytałem:
-Dzieje się coś ciekawego w mieście ostatnio?

2070-5=2065 G

TheMo:
Karczmarz wręcz wyrwał ci te grzywny z rąk i miał odchodzić, ale go zagadałeś, przez co był zmuszony zostać.
- Ostatnio kilka kurw zostało pobitych, nawet ze skutkiem śmiertelnym. I ich ochroniarze tak samo. Jednak to zadanie dla straży, nie dla włóczęgów. W każdym razie odradzam korzystanie z ich usług i to nie tylko ze względu na syfa.

Adaś:
Nie powiem odpowiedź usłyszałem konkretną, prawie że wystarczającą dla mnie. Ba nawet karczmarz dał mi radę, którą oczywiście zignorowałem. Bo postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej.
-A to były zupełnie przypadkowe kurwy, czy może z któregoś konkretnego burdelu?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej