Tereny Valfden > Dział Wypraw
Burdel na kółkach
Adaś:
Ta właśnie chce zapłacić za to że poznam te całą sytuację.-Pomyślałem sobie, słysząc kąśliwą uwagę na temat mojego spoglądania na ochroniarza.
-Kaktusów nie mam, ale mam grzywny.-Powiedziałem kładąc na stół monety, następnie zacząłem rozpinać każdy z pasów na których zaczepione były pochwy mieczy i kabury pistoletów. Wszystko to wykładałem na blat a w międzyczasie bardzo miłym głosem (tak żeby nie brzmiało to jak groźba) ostrzegłem:
-Pamiętaj że ta broń jest bardzo dużo warta, nie radziłbym aby w jakiś przypadkowy sposób się zgubiła.-Jak cała broń już leżała na stole, od razu zapytałem-Jakieś pokwitowanie dostanę? Chciałbym mieć pewność że wszystko odzyskam.
2375-300=2075
TheMo:
- Moje słowo ci nie wystarczy? No na dziwki to jeszcze faktury nie wypisywałem. W sumie nigdy nie wypisywałem faktury. Uwierz, że jeśli ty postępujesz uczciwie, to ja też.
Adaś:
-Chcę mieć pewność, ale dobrze uwierzę na słowo.-Powiedziałem dając karłowi kredyt zaufania. Następnie odwróciłem się w kierunki Blondyneczki, objąłem ją za ramię i powiedziałem:
-A więc prowadź piękna.
TheMo:
- Ekhem!
Chrząknął niziołek czekając na grzywny.
//Zapisz transakcję i odlicz grzywny.
Adaś:
-Obok pistoletu.-Powiedziałem do karła, który najwidoczniej nie zauważył że pieniądze położyłem na blacie, zanim zacząłem się rozbrajać. Następnie uśmiechnąłem się uprzejmie do Blondyneczki i rzuciłem pytanie do karła, nie przerywając podziwiania twarzy nowej koleżanki:
-Coś jeszcze, czy możemy iść?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej