Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sen na jawie czy jawa we śnie?
Rodred:
Coś cię mocno trzepnęło w głowę. Zleciałeś z konia i padłeś na ziemię tuż przy swoim toporze. - Jam możesz tak mówić o moim świecie! Usłyszałeś wrzask demonicy która zleciała z konia i szybowała w twoją stronę przemieniając się. Wyrósł jej długi ogon i szpony. Poza tym niewiele się zmieniła. - Zwykle męczymy tu przybyszów jeszcze parę stuleci ale dla ciebie zrobię wyjątek! Zabiję cię na miejscu! Rzuciła się w twoją stronę celując szponami w pierś. Zobaczyłeś, że świat zmienia się do jej nastroju. Drzewa się zapalają, pęka ziemia, momentami widzisz jak przebłyskuje w czarnych dziurach "stary" świat. Teraz jednak gówno cię to obchodziło bo jakiś demon próbuje cię zabić.
Silion aep Mor:
Krasnolud momentalnie wstal z ziemi lapiac topor, byl juz o dziwo wypoczety. - Nie chcialem cie urazic! - odskoczyl w bok unikajac szponow. Nie moge jej zrobic krzywdy bo reszta sie na mnie rzuci. Musze ja rozwscieczyc aby uciec stad przez luke w swiecie.! - Wiesz czego sie dowiedzialem? Gdy ty odeszlas na chwile zostawic rumaka jak tu przybylismy tutaj twoje niby kolezanki obgadywaly cie w mojej obecnosci, widocznie mnie nie zauwazyly. - ponownie odskoczyl unikajac szponow. - Rozmawiaj ze mna! Mowily ze jestes glupią suką, ze jestes wredna i maja cie już szczerze dość. Mowily takze ze wygladasz jak łajno twojego konia a wlosy masz jak siano. Oj niefajnie, ktos tu pod toba ryje doły i knuje przeciw tobie. - znow odskoczyl. Sil nie przestawal klamac, mial nadzieje ze demonica zwroci sie przeciw swoim towarzyszka ktore lezaly roznegliżowane na łące. - Według mnie taka zniewaga i to z ust przyjaciółek, krwi wymaga!
Rodred:
Demon ryknął i ponowił atak. Przestała już wyglądać jak kobieta. Jej koleżanki czując co się święci rozpłynęły się w powietrzu. Zobaczyłeś jak spłoszony koń ruszył do przodu rozrywając świat i otwierając duże i bezpieczne przejście z powrotem. Jednak jak każdy portal jest nie stabilne i zaczęło się zasklepiać. ÂŚwiat robił co mógł by utrzymać pełnie. Widząc jak demon się rozwiną zdałeś sobie sprawę, że to twoja jedyna szansa bo już za chwilę (w następnym poście) demon cię zabije.
// Ciężko mi czasem znaleźć fajne grafiki więc użyj wyobraźni :D
Silion aep Mor:
Sil widzac co sie swieci postanowil nie tracic czasu, unikajac kolejnych ciosow biegl w strone portalu lapiac co sie da. Z calym swoim ekwipunkiem po chwili zniknal w nim.
Rodred:
// Noo już lepiej :P To ostatni post na dziś.
Przeszedłeś przez cienką jak kartka papieru ścianę. Leżysz na twardej i suchej skale. Gdy się lekko uniosłeś spostrzegłeś, że twoje rzeczy są rozrzucone w około. Jesteś na skalnej półce. Wszędzie w około jest gęsta mgła i smród. Widzisz, że półka się kruszy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej